A to oznacza ogromną podwyżkę, która będzie łagodzona.
Ktoś coś z tego rozumie?
Ja to rozumiem..niemiecka gospodarka ledwo zipie ( jeżdżę w celach biznesowych i rozmawiam z ludźmi) braki zasobów ludzkich do pracy,koszty rosną..Polacy nie chcą pracować za niskie ojro, Rumunów,Litwonów mało..nadzieja w Ukraińcami ale wojna pokrzyżowała plany więc trzeba w jakiś sposób zmusić do biedy Polskę i wziąść Ukrainę szybko do uni
Jaki jest sens w robieniu podwyżek wszystkim, które potem się będzie łagodzić?
Oprócz robienia możliwości wpływania na poszczególne kraje dzięki takim zabiegom oczywiście.
Bo swoboda i samostanowienie to już wykluczone chyba całkowicie.