Nie dał rady ogarnąć tego transportu w powiecie to ucieka.Dla niego zrobiono specjalnie etat i grzecznie brał wielką kasę.To niby gdzie ten honor?Zawsze był sercem z Górczyńskim,a teraz dostał z miasta propozycję i pójdzie.Niech sobie wezmą tego lenia.
Gdyby był takim leniem jak piszesz to siedziałby dalej w tym ciepłym biurze, podpisywał papierki nie czytając (bo i po co, skoro się na tym nie zna) i patrzył jak mu cyferki na koncie rosną.
Lepiej późno niż wcale okazał facet, że ma odrobinę honoru. Lepsze to niż w zaparte powtarzać, że znam się na wszystkim (domena wielu polityków)
Jak by miał honor to by wrócił na nauczyciela.A on po trupach szedł by zostać na etacie w powiecie.Myślał ,że będzie nic nie robił tylko golił kasę.Jak go Duda pogonił do roboty to strzelił focha.Do zaszczytów to Górniak owszem,ale do pracy to niekoniecznie.
A może Pis robi porządki w sądach?A tam rodzina pozatrudniana?
Mimo, ze popieram druga strone sceny politycznej nie zgadzam sie na wciaganie w to rodzin. To nieetyczne, zostawmy polityke politykom a od ich rodzin wara. Co do porzadkow w sadach przez PiS to takich nie ma a osoba (rodzina), ktorej ma sie twoj wpis tyczyc to sympatyczna, rzetelna osoba.
nie straszcie ,chociaż ogólnie wiadomo że niektórzy ludzie z egzotycznej koalicji powiatowej lubią się mścić.
przyszli najwięksi przegrani w powiecie ?
nie róbcie go szefem Platformy w Ostrowcu, bo po roku znowu strzeli focha i odejdzie
To nieprawda że Górniaka rodzina pracuje w sądzie.
A gdzie jeśli to nie tajemnica?
a co Cie to obchodzi ?
gdzie teraz pracuje P. Górniak ?
Jest wicedyrektorem biblioteki publicznej.
A mówi się że w Ostrowcu jest duże bezrobocie - wczoraj członek zarządu - dziś wicedyrektor ten to ma szczęście.
Czyżby prezydent użył swojej siły?
"Zbigniew Duda nie dotrzymał umowy i nie zlecił mu zakresu obowiązków odpowiadających wykształceniu i umiejętnościom" - przecież on jest historykiem to do szkoły mógł go skierować, umiejętnościami ciekawe jakimi -lawirowanie z posadki na posadkę ??
Jednym słowem "fachowiec".
Czyli u Górczyńskiego