Rewelacja! Pan senator w końcu raczył się obudzić. Przetarł oczy i zorientował się, że poza radosnym przecinaniem wstążek w towarzystwie pana posła, wypadałoby czasem popracować. Postanowił więc błysnąć: wydał oświadczenie i wysłał zapytanie do pana ministra w sprawie taryf na prąd dla polskiego przemysłu energochłonnego. Cóż za imponujące tempo, cóż za niesamowita „skuteczność”!Lokalne, bezkrytyczne media – od portali internetowych, przez prasę, aż po radio i telewizję – oczywiście huczą o tym wielkim sukcesie. Wygląda na to, że dla naszych parlamentarzystów samo wydanie oświadczenia czy zadanie pytania ministrowi to już ogromne osiągnięcie. Proponuję, abyśmy wypisali w punktach konkretne, realne sprawy, jakie załatwili wybrani przez nas parlamentarzyści. Proszę tylko nie pisać o działaniach PR-owych, takich jak spotkania z UTW, uczestnictwo w uroczystościach czy kolejne przecinanie wstęg.