Niejaki Marian zamieścił ogłoszenie oferując pracę za 7 funtów na godzinę przez pięć dni w tygodniu po osiem godzin dziennie.Daje to 40 godz x 7 f= 280 funtów tygodniowo.Z tego szanowny pracodawca potrąca 36 funtów tygodniowo na zakwaterowanie i ubezpieczenie.!!!!!??????Na czysto zostaje 244 funty razy cztery tygodnie ,to wynosi 976 funtów na miesiąc.Porażający zarobek ,nic tylko jechać .Może przy skromnym zyciu ,zostanie w kieszeni te -w przeliczeniu -1000 zł?Nie podoba mi się jedna sprawa.Jakie zakwaterowanie ,nie mówiąc o ubezpieczeniu ,które powinien zapłacić pracodawca ,a nie pracownik,oferuje Pan Marian?Realia na dzień dzisiejszy z zakwaterowaniem wyglądają tak ,że za byle łóżko trzeba zapłacić minimum 50 f w wieloosobowym pokoju.Dzwoniłem do Pana Mariana ,ale nie odbiera telefonu.Uważajcie na to ogłoszenie ,bo może jeszcze będzie chciał depozyt za pracę ,a to już jest bardzo nielegalne.Marian odpisz na forum.Czasy ,gdzie oferowano polakom malowanie mostu nad Tamizą ,już minęły.Ostrowiacy ,lub jak kto woli ,ostrowczanie -nie bądzcie naiwni.
Pan Marian,pomimo zamieszczenia ogłoszenia na portalu ostrowiec nr 1, nadal milczy.W ogłoszeniu napisał ,że potrzebuje 5 pracowników.
Tez zwróciłem na to uwagę
A poza tym w Anglii anglików nierobów nie brakuje
Niech się wezmą do roboty
Pan Marian oferuje ,,pracę fizyczną".Nie podejrzewam ,że to na zmywaku.Chyba chodzi o pracę na budowie,a tam 7 funtów ma ktoś ,kto tylko sprząta.Zastanawiające jest to ,że Pan Marian potrąca na ubezpieczenie.Czyżby on pracował w HMRC(urząd skarbowy )?Panie Marianie ,proszę o więcej informacji na temat tej pracy.
Ludzie !!!!!!!!!!Dodzwoniłem się w końcu.Odebrał starszy pan ,emeryt ,który odpowiedział mi ,że nigdy nie zamieszczał takiego ogłoszenia.Kolejny dowcip jakiegoś ,,muzga" rodem z kieleckiego.Żenada ,pamiętaj tylko gościu podszywający się pod tego człowieka ,że mantra wraca do ciebie ze zdwojoną siłą.Żarty z ludzi poszukujących pracy ,są baaaardzo złe.
A to praca na zmywaku to praca umysłowa?
Z pracą w UK załatwianą przez pośredników trzeba być ostrożnym, często pośrednicy działają w sposób kiedy żądają pewnej kwoty za znalezienie pracy lub jej załatwienie ale zdecydowana większość z nich działa w sposób bardziej zorganizowany oraz groźniejszy dla samego zainteresowanego. Działa w to w ten sposób że często nie znający języka zainteresowany przyjeżdża do takiego "pośrednika" po czym on zaczyna działać, zabiera się mu dokumenty, zakłada konto bankowe zainteresowanemu z tym że kartę otrzymuje pocztą "pośrednik", wyrabia się numer ubezpieczenia społecznego tzw. NIN który posłuży do większości wyłudzeń, potem odsyła się zainteresowanego z powrotem do kraju tłumacząc że pracy nie ma. Potem ci pośrednicy zakładają w imieniu zainteresowanego samozatrudnienie tzw. Self-Employed , polska księgowa wystawi im rachunki tzw. Invoices, i składają w imieniu zainteresowanego o zasiłki socjalne z racji małych zarobków. Często owe zasiłki po przeliczeniu na polską walutę dają po kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie czasem nawet więcej. Dodam iż w ten sposób działają Romowie na terenie UK. Apeluję do osób które były właśnie u Romów w UK i za załatwienie "różnych papierowych spraw" dostali jakieś pieniądze aby same dobrowolnie zgłosiły się na Policję z informacjami u kogo byli i wytłumaczyli sprawę.