Witajcie, przydarzyła mi się dziś dziwna przygoda- jeśli tak to można nazwać. Około godziny 10:45 stałam na skrzyżowaniu al. Jana Pawła i Iłżeckiej i czekałam na zielone światło. Nagle od strony miasta nadjechał dość szybko ciemny minivan, siedziało w nim chyba 3 mężczyzn, ten od strony pasażera wychylił się, miał na twarzy czarną kominiarkę, a w ręce broń- na oko uzi lub ingrama ( nie znam się na tym) po czym wycelowaL we mnie. Słyszałam trzask ale nic mnie nie trafiło. Samochód pojechał dalej. Jestem trzeźwa, wyspana, nie biorę żadnych specyfików zmieniających percepcję. Zatem pytam: co to kurcze było? Komuś przydarzyła się podobna sytuacja? Ktoś chyba sobie głupie żarty robi
Zgłoś na policję,bo jeśli to żart to bardzo kiepski.Tam jest monitoring,więc policja może wszystko sprawdzić.
No faktycznie dziwne
Trzeba było spisać nr rejestracyjne
A potem się obudziłam. Piszesz: "...a w ręce broń- na oko uzi lub ingrama ( nie znam się na tym)..." Na serio? Odróżniasz markę broni i piszesz, że się nie znasz :] Nie jesteś przypadkiem tą osobą od wpisu o autobusie - widmo? Czytało się to wybornie. moderacja jak zwykle śpi.
nie nie jestem tą osobą, nie znam się na broni ale istnieje coś takiego jak google. Po powrocie do domu wpisałam w wyszukiwarkę broń i podałam nazwy tych modeli, które najbardziej przypominały to co widziałam. Wygooglałam też broń do painballa. I zaznaczyłam na początku w jakim stanie świadomości byłam: trzeźwiutka, wyspana, źeby właśnie takich komentarzy uniknąć. Cała sytuacja nie zdążyła mnie nawet wystraszyć, jedynie zaskoczona się poczułam, a że lubię wiedzieć a wszechwiedzący google mi tu akurat nie odpowie to zapytałam na forum, bo a nuż widelec ktoś słyszał lub ma w gronie znajomych osoby lubujące się w takich żartach- bo myślę że to nie było nic więcej
Kaśka, ja ci wierzę
Podobną sytuację widziała moja córka coś koło dwóch tygodni temu niby celowali do jakiegoś chłopaka ale twierdziła że to wyglądało na zabawkę niż prawdziwą broń.
Możliwe, nie było czasu się przyglądać- to był naprawdę krótki moment. Jak już pisałam- bez głębszej emocji, tylko zdziwienie i zastanowienie czy to jednorazowy żart czy po prostu chłopakom się nudzi. Bo dziś nie jest aż tak zimno żeby w kominiarce samochodem jeździć, tak że to raczej przygotowana, zaaranżowana "zabawa" była. Niezbyt mądra ale i raczej nie niebezpieczna- choć dozwolona prędkość raczej została przekroczona. Swoją drogą to naprawdę trzeba się nudzić, żeby takie numery wymyślać.
zglos na policje, możliwe że kamera z monitoringu zarejestrowała zdarzenie
Byłem po drugiej stronie,dochodziłem do przejścia na pasach,w stronę championa i stacji BP.Samochód pojechał dalej iłżecką prawda?Tylko ja nie widziałem broni,bo szedłem koło zeorku,ale facet chyba coś krzyknął też.
Trzeba na policje zgłosić koniecznie niech zamkną czubków!
No, i dziewczyna trafiłaby na oddział zamknięty.
Dobra rada- zmień dilera!
pozdrawiam
zmień dilera