Nawet szef pewnej spółki skarbu państwa zażyczył sobie złotego mercedesa!
To było życie .... jak w Madrycie. Dlatego KOD ma o co walczyć.
A i tak kodowcy pójdą bronić demokracji hahahaha. Zdawałem sobie sprawę że z polskimi finansami jest źle ale że aż tak jest źle to nie przypuszczałem. Wszystkich winnych pod sąd i kolonia karna a nie ciepła cela.
Szykować w zakładach,produkować łopaty i kilofy i wszystkich do roboty i kroma suchego chleba
Polacy głosujcie na Polaków a nie na tych co nas okradaja i to jak, z Polski wyprowadzane sa miliardy dolarów z banków,handlu, podatków,VATu i malwersacji finansowych i innych oszukańczych działań, a Polacy niewolnicy za 1300zł, ledwie przezyja albo i nie, ile bezdomych w kraju o takim klimacie, bezdomny to smierć, dlaczego nie ma mieszkań komunalnych dla ludzi ubogich?
to byly rządy kolesi, którzy umówili się, że będą trwać... i czerpać!
a teraz krzyk i KOD bo koryto zabrało społeczeństwo!
No i wyszło - mercedes też wymyślony.
Ministerstwo finansów PO/PSL w roku 2015 wydało 115 tys. zł zewnętrznej firmie za zlecenie poprawienia własnego wizerunku. Niezłe zleconko no i wizerunek Zleceniobiorcy też na pewno finansowo się poprawił. Przecież o to chodziło.
Andrzej Zybertowicz o trójmiejskiej patologii: nie jest przypadkiem, że Amber Gold pojawił się w mateczniku PO
Doradca prezydenta Andrzeja Dudy prof. Andrzej Zybertowicz w mówiąc o aferze Amber Gold, zwrócił uwagę na patologię "trójmiejskiego świata". - Tak się składa, że ten głęboko spatologizowany świat jest jednocześnie matecznikiem PO. Wydaje się, że nie jest przypadkiem, że Amber Gold znalazł sprzyjające warunki do rozwoju i długotrwałej bezkarności właśnie tam - stwierdził.
Prof. Zybertowicz wymienił kilka książek opisujących patologię świata trójmiejskiego, m.in. "Służby specjalne" Patryka Vegi i "Mafię po polsku" Bertolda Kittela. - Pokazują one liczne schorzenia na styku władzy, policji, prokuratury i sądu w Trójmieście. Wydaje się, że nie jest przypadkiem, że Amber Gold znalazł sprzyjające warunki do rozwoju i długotrwałej bezkarności właśnie w świecie trójmiejskim - przekonywał.
- Na dużą skalę pod bokiem władzy, przy włączeniu osoby bliskiej dla urzędującego premiera w jedną z odnóg biznesowych, można było okraść ludzi na ok. 800 mln zł - podkreślił prof. Zybertowicz.
Polacy klepią biedę bo im demokrację zabrano.
Zgodnie z danymi GUS ponad 2 mln Polaków żyje w skrajnej biedzie.
I choć, z każdym rokiem poziom ubóstwa w Polsce nieznacznie się zmniejsza to wciąż w skrajnej biedzie żyje ponad 2 mln naszych rodaków a więc ok. 850 tys. polskich gospodarstw domowych. O ubóstwie skrajnym mówimy wtedy, gdy dochód na jedną osobę nie przekracza 545 zł. W przypadku zaś większych gospodarstw domowych - gdy dochód ten dla całego gospodarstwa wynosi mniej niż 1472 zł miesięcznie.
Najczęściej,skrajną biedą dotknięte są wiejskie gospodarstwa domowe, w szczególności te wielodzietne posiadające co najmniej czwórkę dzieci. Nie lepiej sytuacja przedstawia się wśród emerytów. W skrajnej biedzie żyje około 250 tys. emerytów i rencistów. Z kolei najmniejszy odsetek ubóstwa zanotowano w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców.
Z problemem ubóstwa stykają się najczęściej ludzie, którzy utrzymują się z tzw. niezarobkowych źródeł tj. różnego rodzaju świadczeń społecznych.
Najprawdopodobniej jednak w 2016 roku odsetek skrajnie ubogich rodzin zmaleje. Będzie to skutek m.in. wprowadzenia programu 500+ ponieważ jak wynika z danych GUS-u w największym stopniu na biedę narażone są rodziny z dziećmi.
Nic nie wymyślone. Może kolor beżowy a nie złoty ale to nie zmienia istoty sprawy gościu 19:57.
To jeszcze sprawdź ile miał lat i jaki przebieg gdy był kupowany. Bo nowy nie był.