Od jakiegoś czasu w naszym mieście nasila się napływ dzikich zwierząt dzików,wilków,lisów i bobrów.
Na tą chwilę wydaje mi się,że największym zagrożeniem są bobry i lisy oraz coraz częściej dziki.Osoby które lubią chodzić w okolice parku powinny nie spuszczać swoich pupili ze smyczy ponieważ to może być ich ostatni wspólny spacer.Osobiście widziałem jak w parku lis szedł 1-2 metry za facetem trzymającym swojego pupila na rekach,sam lis nie reagował na nic.Lis może być sprawcą zniknięcia młodych łabędzi z ternu parku o zagrożeniu ze strony lisa w parku ponoć jest poinformowana straż miejska .Na terenie starej huty powstały już 2 lub 3 tamy które mogą spowodować podtopienie okolic KSZO ,obecnie woda zaczyna wzbierać na teren oddzielający je od kanału.Kto zna okolice wie,że teren starej huty jest ciut wyżej niż domy i hala.Obecnie doszedł temat dzików na terenie Rzeczek,co prawda nie słyszałem by te wyrządziły komuś krzywdę w Polsce ale w przypadku lochy z młodymi różnie może być.Wydaje mi się,że tamy należy ponownie zniszczyć a lisa odstrzelić ale to oczywiście tylko moja opinia.
Nikt lisa nie dostrzeli bo nie wolno, na niszczenie tam bobra tez potrzeba zgoda GDOŚ bo pod ochroną, a swoją drogą to dlaczego zabijać lisa? Dzikie zwierzę ma prawo do życia tak samo jak ty, dodałeś sobie jeszcze wilki ale nie wspomniałeś gdzie ich widziałeś...
Ja widziałem tylko jednego wilka oglądając "Tańczący z wilkami" :) . A tak na poważnie to wczoraj w nocy dziki poryły teren przed moją posesją na ulicy Kolonia Robotnicza.
Pewnie przyszły z lasku bielińskiego.
Matko, wam przeszkadza lis w tej dziurze. Londyn jest 33 razy większy od Ostrowca, światowe miasto można powiedzieć a lisy chodzą sobie jak u nas koty i nikomu nie przeszkadzają. A wam na wsi przeszkadzają.
widze ze jest tu osobowośc która robi kariere w londynie ładnie się wybiłaś ale co ty robisz na forum ostrowieckim wejdz sobie na londyńskie bd bardziej dowartościowana
tak apropo londynu i np paryża terroryści też tam chodzą i nikomu nie przeszkadzają u nas niema terrorystów i dzikich zwierząt też nie powinno być tym bardziej w takiej liczbie jak teras sobie chodzą po mieście bo takie spotkanie z dzikimi zwierzetami do przyjemnych nie należy tym bardziej dla dzieci
Skoro zdecydowałaś się mieszkać pod lasem,trzeba było wziąć pod uwagę zagrożenia jakie niesie takie umiejscowienie siedliska.
Do lisa można jak najbardziej strzelać,nie można tego robić na terenie zabudowanym .Na wiosnę rozwalili jedną tamę bobrów na wprost Finowa i drugą na wysokości Granta,obecnie są min 2 a woda systematycznie się podnosi,jak przyjdzie większy deszcz woda popłynie na Świętokrzyską.Od dwóch lat wilki są w pobliżu Ostrowca ja ich osobiście nie widziałem.
A park nie jest na terenie zabudowanym... U mnie lis miał norę na podwórku ale to nie powód żeby go zabić, skoro my zajmujemy coraz więcej miejsca to naturalnym jest że zwierzęta będą w końcu żyć między ludźmi
Miasto jest terenem zabudowanym,powiesz to samo jak dziecko zacznie wyć,że mu pupila lisek zszamał na jego oczach?.Jeżeli lis niczego się nie boi i idzie twardo za potencjalnym celem to nie jest normalne.Możesz napisać kiedy to park wyrwaliśmy z objęć natury? z tego co mi wiadomo utworzono go przed wojną,wcześniej to był teren zalewowy a przynajmniej tak wygląda na starych zdjęciach.Ktoś pisze o Londynie i jaką to jesteśmy wsią ale nie wiem czy ten światowiec wie,że na terenie wyspy nie występuje wścieklizna a u nas już tak a jedną z jej oznak jest to,że dziki zwierz podchodzi do ludzi i się ich nie boi.
Mnie lis wszedł do domu, rozejrzał się, popatrzył na mnie i sobie poszedł. Czy to znaczy że był wściekły? Nie, zwierzęta się przyzwyczajają do naszego otoczenia i się nas już nie boją. Szukają łatwego pożywienia.
w Ostrowcu widziałem latem 2 szakale złociste ( to nie jest żart, szakale są w Polsce), w okolicach Ostrowca pojawiły się też Wilki
Wzdłuż ulicy Samsonowicza od huty biegały wystraszone dwa jelenie.
Lisy widuje na osiedlu słonecznym wzdłuż ulicy jana Pawła przy śmietnikach.
Tak lis przeszedł obok mnie w parku miejskim nie reagując na mnie to nie jest normalne zachowanie lisa
Lisiki widuję na Wólce Bodzechowskiej i na Przyborowiu nieraz bywają agresywne.
Wilki widziałem na w okolicy lasku na Bałtowskiej,bardzo blisko posesji byłego prezydenta Ostrowca-to fakt.
Obserwuję raczej zupełnie przeciwne tendencje. Jeszcze niedawno normalne były odwiedziny dzikich zwierząt jednak z roku na rok są coraz rzadsze.