dziewczyny żałujecie czasem swoich czynów ?
ja na przykład do dziś żałuje mężczyzne, który mieszka blisko mnie, baaardzo mi sie podoba, kiedys podszedł do mnie zagadał wziął numer telefonu pisaliśmy mieliśmy się umówić , starał sie , a ja wciąż wymyślałam prestekst by sie nie spotkać :P
wstydziłam się , onieśmielił mnie :( gdy podszedł cała czerwona sie zrobiłam , cos mnie blokowała, i pozostały mi tylko marzenia o nim :(
no cóż, mądry polak po szkodzie...nie miałaś nic do stracenia ale nie zaryzykowałaś, to teraz płacz, żale na forum też nic nie pomogą...ja wolę żałować rzeczy które zrobiłam, może i niektóre były głupie ale lepsze to niż wieczne zastanawianie się 'co by było gdyby''...odwagi na przyszłość
eehhh to kobiece niezdecydowanie skąd to się bierze dziewczyny ?
Nie ma czego żałować dziewczyny...wszystko przed nami
Ja żałuję popełniłam największy błąd. Jestem mężatką 15 miesięcy prawie 10 lat w związku. Nie dawno odkryłam zdradę męża (ROMANS)...dodam że bardzo go kochałam i starałam się wybaczyć i walczyłam o to małżeństwo. Teraz wiem że nie warto wchodzić do tej samej rzeki...bycie z związku z kłamcą i zdrajcą to męka tylko dla obojga. Tak po za nawiasem zanim któraś rozbije i zniszczy cudze życie niech się 100 razy zastanowi czy chciałaby żeby ją kiedyś taka sytuacja spotkała...?Tego bólu zmyć się nie da na zawsze zostanie przykra pamiątka.
no ja też żałuję,że wyszłam za mąż...więcej tego błędu nie popełnię
A ja jedyne czego żałuję,to że za młodu nie chciało mi się uczyć,na studia poszłam "gdzie łatwiej"...Ale jak rodzice mówili,dziecko ucz się,to nie bo po co?Teraz żałuję.
Gość EEE nie przesadzaj . Aniela z bloga odkrywa zdrady od początku i cieszy sie że wciąż do niej wraca po zdradach, bo nie ma gdzie.
Ja tam żałuję że tego casanowy nie znałam wcześniej jak był jeszcze młody.
Teraz to juz po ptakach .
A tak na poważnie to żałuję że wyszłam za mąż .
Dziecko owszem. Mąż nie. Alimenty tak. Hehehehe
niczego w zyciu nie zaluje,kazdy ma swoje zapisane i tak sie dzieje.
No proszę. A w innym wątku niedawno chwaliłaś się jakie to masz partnerskie małżeństwo i dawałaś rady innym kobietom. Ja żałujesz, że wyszłaś za mąż to nic dziwnego że mąż woli spędzać czas z kolegami a ty z koleżankami. Kłamczuszka z cb, oj nieładnie, nieładnie...
pewnie jak to w związku czasem kryzys i chętnie rozwód partner wydaje się beznadziejny a innym razem sielanka i docenianie tej drugiej połówki
Dokładnie tak gościu 08:19. W innym wątku przekonywała, że mąż powinien spędzać czas z kumplami a nie z rodziną. Teraz widać dlaczego.. Cóż, można tylko jej współczuć (tej Devilshowman).
Facet czuje obojętność od żony to nic dziwnego że do domu nie wraca z przyjemnością tylko woli spędzać czas z kumplami. Nikt nie będzie z niecierpliwością wracał do domu, w którym wieje chłodem. Faceci też mają uczucia, choć nie zawsze potrafią je okazać i potrzebują kobiecego ciepła i akceptacji.
Szczęśliwie moja żona to kochana, ciepła kobietka ( czasem wręcz gorąca)