Dziewczyny,kobietki,panowie,chłopaki - nie ,ma czegoś takiego jak samotność.Jeżeli czujecie się samotni to na własne życzenie. Każdy jest kowalem swojego losu. Trzeba szukać sobie jakiejś pasji, zająć się czymś , choćby pozyskaniem środków z unii i otworzeniem np. plaży ...../teraz są środki dla tworzących się spółdzielni/ Podałam tylko przykład. Można robić różne rzeczy , a nie biadolić , że nikt mnie nie rozumie , nie mam partnera/ki to już samotność? Trochę optymizmu,będzie dobrze. Wiem, wiem każdy ma inny charakter , jeden optymistą będzie nawet jak mu komornik na głowie siedzi, a drugi smutasem nawet jak ma na tacy wszystko podane, bo może czegoś zabraknąć.Pozdrawiam wszystkich i wiem , że pesymistów jest tu bardzo mało, a jak już to krótkotrwały pesymizm i zaraz minie. ......niech mnie ktoś przytuli ..........
Bardzo dobrze piszesz Aniu, najgorzej jak rozmawia się z drugą osobą o tym problemie, a ona uważa, że się czepiasz i to wszystko twoja wina itp. Wtedy ciężko ratować związek we dwoje.
Czuje sie samotna, bedac z nim, mysle o kims innym:(
Nie smućcie się dziewczyny! OTO POJAWIŁ SIĘ BENEK13! Znawca tematów :"Dlaczego ostrowieckie mężatki są takie naiwne?","Czy sa jeszcze normalni faceci doceniajacy kobiety ?"itp....On Was pocieszy!!!! A tak na marginesie... Benku,co bierzesz?
Benek , napewno nie masz kobiety pod ręką bo wyjechała jak zwykle do Włoch i chciałbyś cwaniaku upolować samotną mężatkę ,już my cię rozpracowałyśmy , ty hieno z Ogrodów znowu byś rozbił następne małżeństwo .