Może i problem niewielki, ale irytował mnie mocno. Sprawa dotyczy dziwnych terminów płatności za publiczne przedszkole (nr 7) . Za dzień czy dwa dni spóźnienia naliczane były dla rodziców karne odsetki. To przeważnie było kilkadziesiąt groszy, jednak irytowało mnie to mocno z racji nieludzkiego podejścia to rodziny. W wielu instytucjach odsetki nalicza się, gdy osiągną one jakąś kwotę np. 5 zł, a tu za każdy dzień spóźnienia kara. Dodać trzeba, że termin płatności i to początek miesiąca, a pensję biorę ok. 10.
Z tego, co wiem dopiero interwencja Górczyńskiego sprawiła, że zaprzestano tego procederu, co mi się bardzo podoba, bo pokazuje ludzką stronę władzy. Nie mam okazji podziękować za to osobiście, więc dziękuję Publicznie.
Terminy płatności za przedszkole są zawarte w umowie jaką rodzic dziecka podpisuje. Zapłata po terminie jest równoznaczna z koniecznością zapłaty odsetek za zwłokę, ponieważ przedszkole to jednostka gminna i musi działać zgodnie z przepisami. A przepisy nakazują naliczać odsetki od nieterminowej wpłaty, tak więc to nie jest zła wola dyrektora.