Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
              • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

                No, moje takich problemów nie miały. Z dziećmi trzeba rozmawiać o wszystkim. Jeśli dziecko żali się na nauczyciela, rozmawiasz z innymi mamami i są te same problemy to sorry, ale nie da się zataić braku kompetencji nauczyciela.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

                  Rozmawiać z dzieckiem to nie to samo co rozmawiać z mężem, koleżanką, sąsiadką przy dziecku. Jeśli żali się to trzeba wysłuchać obu stron. 14:17 czy kiedykolwiek słyszałaś, zeby dziecko powiedziało - to maja wina. Nie dziecko mówi, niesprawiedliwość, uwziął się itp.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

                    To chyba twoje tak mówi, moje nie narzeka a jak narzekało to problem dotyczył całej klasy.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 25

                    Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

                    Nauczycielowi dzieciak krzywdy nie wyrządzi a odwrotnie już się zdarza.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

                      E tam a kosz na głowie? Dziecko nie wyrządzi, ale już taki gimnazjalista zdołować nawet świetnego pedagoga może. Powiedzcie, czy my sami nie robimy krzywdy naszym dzieciom? Otaczamy je kloszem. Dziecko nie może mieć wyidealizowanego. Jeśli coś robi źle, czegoś nie nauczyło się niech poniesie konsekwencje czy to jedyna czy niższa ocena ze sprawowania. Ja nie mówię o wyjątkach złych nauczycielach, bo wg wpisów tacy są. Jednak nie powinno być tak, że rodzice chodzą za ocenami dla dzieci lub udowadniają, że dziecko jest super, gdy nie jest. Coś wiem na ten temat, bo w klasie córki chodzi taki jeden tatuś i ze wszystkim się nie zgadza. Może i coś wychodził ja nie wiem, ale czy o to nam rodzicom chodzi o pasek, gdy dziecko na pasek nie zasłużyło. Po 15 pasków w klasie, coś nie tak z tym jest.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 29

                Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

                "Przy dziecku nie rozmawia się ani o pracy ani o nauczycielu ani o problemach." Kupić gadżety do tego!

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 28

      Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

      Dziękuję za zrozumienie moich intencji tym którzy zrozumieli. Ignorantkom doradzam przestać bajki snuć o doświadczeniu pedagogicznym (chyba, że chodzi o bywanie wychowawczynią na koloniach), bo sądząc po pisowni, tooo..... Ale! Jeśli to prawda z tym doświadczeniem, to z przerażeniem krzyczę: strzeż Panie nasze dziatki przed taką kadrą!

      Zdarzenie 1. Prof. (zresztą kolega ze studiów mojego ojca) do uczniów: "Pan Bóg umie na piątkę, ja umiem na czwórkę, a wy w najlepszy wypadku na trzy". Czy to obchodziło jakiegoś rodzica?

      Zdarzenie 2. Inny prof. do mnie: "nooo ojciec taki matematyk, a ty he he coś słabo." Uwzięła się menda i powtarzałem klasę maturalną hehehe. Czy to obchodziło kogoś że się uwziął, bo znał ojca? Nie. Ja miałem sobie z tym poradzić. Byli różni nauczyciel, bo różni są ludzie, ale z każdym trzeba było sobie dać radę. Ale samemu. To jest rozwijające dla młodego człowieka.

      Dziękuję również za wyrazy sympatii. :-)

      SCZ
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

        Uczeń-obniżyć wymagania(pani pedagog).Nie posłuchałam,bo widziałam,że drzemie w nim jakiś potencjał.Z pomocą rodziców zdawał w "normalnym"trybie i..skończył studia.To nie baśń-to prawda:)

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

          bo głąby/winni rodzice/

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

            Winni są wszyscy. Czasem rodzice, czasem dziecko a i czesto nauczyciel.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 35

          Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

          To ja wam zacytuję wypowiedż jednej z nich- matki-Stałem w kolejce po mięso a przede mną dwie panie ze swymi pociechami rozmawiały o szkole i nauczycielach.Jedna z n ich powiedziała-''Te nauczyciele to są pie-nięte dać dziecku taka grubą książkę do czytania na wakacje''.No coment..Na marginesie kto z was dorosłych czyta?

          Simurg
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

            Książki oddajesz przed zakończeniem roku, inaczej nie dostaniesz świadectwa. Dziwię ci się, że tak ci się chce kity żenić ludziom.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 33

      Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

      a ja chętnie oskarżyłabym szkołę za zmarnowanie mi mojego czasu tam spędzonego, nie nauczyli mnie nic co jest potrzebne do życia i do pracy, a zwyczajnie zmarnowali mój cenny czas, dopiero jak wszedł internet to nauczyłem się z zagranicznych stron i języka i zdobyłem potrzebne kwalifikacje, dlatego mam za złe że kazano mi tam chodzić i na siłę przebywać z ludźmi których nie trawiłem (niektórzy nauczyciele) zmuszano mnie do tego, ponieważ ja nie chciałem a był durny obowiązek, dlatego uważam, że nauczyciele powinni być wybierani nie po znajomościach tylko przez uczniów (absolwentów danej szkoły) i rodziców, powinni być kompetentni i przygotować do tego co jest faktycznie potrzebne w danym zawodzie w praktyce, a nie bzdury i sztuczne etaty i przedmioty, które nie są nikomu potrzebne oprócz im samym i ich kasy.

      Gość_cała prawda
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

        p.s. a nawet jeśli trzeba to po takim głosowaniu przez uczniów absolwentów i rodziców, nauczyciele powinni być wybierani co rok, jak trzeba to co rok zmieniani, moment by się nauczyli po co są w szkole, po co tam pracują, że mają uczyć a nie odwalać zajęcia i wiecznie być zajętymi czym innym, bo to co jest teraz to pomyłka, byłbym za tym jeśli ktoś coś takiego wprowadzi to podpisuję się pod tym dwoma rękami, i wiem komu jest nie na rękę takie rozwiązanie, tylko i wyłącznie nauczycielom nic nie umiejącym i odwalającym robotę, bo Ci kompetentni i mądrzy mogą spać spokojnie

        Gość_cała prawda
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

          A mnie się bardzo podoba złota myśl gościa o pobudzającym wyobraźnię nicku - nija z morawicy. "Szkoła to tylko lekkie przetarcie przed prawdziwą walką " :)

          I to prawda, bardzo prawda. A mnie w liceum mówił wspaniały nauczyciel -"Nikt nie obiecywał, że życie będzie sprawiedliwe. " Dorośli już to wiedzą, ale ci , co są tylko duzi, a nie dorośli, nie rozumieją tego nadal.

          Zwolennicy głosowań na nauczyciela - czy w dorosłym życiu zagłosujecie na pracodawcę, zwierzchnika, kierownika? Nie, on "zagłosuje" na was.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 37

          Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

          sami idioci w postaci rodziców

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

            Zmiana nauczycieli na prośbę ucznia,a to dopiero byłaby paranoja:)Człowieku "cala prawda"nawet czytać nie umiałbyś,ale może o to chodzi?Proponuje w wehikuł czasu i do średniowiecza(ale jazda):)

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Dzieci-głąby (winna szkoła)

              Demokracja, uważam, że "całą prawda" ma rację, niestety mnóstwo nauczycieli nie nadaje się do pracy.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
6 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -