Takie słowa padły we włoskim programie na żywo. Wypowiedział je 75-letni ksiądz Gino Flaim z Trento w północnych Włoszech. Są szokujące, choć, dwa lata temu w podobnym duchu wypowiadał się również polski duchowny, abp Józef Michalik.
– Niestety, są dzieci, które szukają czułości, bo nie otrzymują jej w domu. Jeżeli trafią na księdza, to może on ulec pokusie. Rozumiem to – przyznał ksiądz. Potwierdził, że w wielu przypadkach dzieci też są winne. W ilu? – W wielu – padła odpowiedź.
Ksiądz to człowiek, który powinien panować nad emocjami, ma swoje lata jest dorosły więc wie co robi, niech nie pie..rzą głupot!!! A jak przyrodzenie nim rządzi to po co szedł na księdza!!! Tyle w temacie.
Nie, no to jest jakieś chore! Nie dość, że dzieciom wyrządzają wielką krzywdę, po której nie wszystkie są w stanie się otrząsnąć i nawiązać zdrowe relacje z innymi ludźmi w życiu dorosłym, to jeszcze oskarżać je o prowokowanie?To już jest szczyt wszystkiego! Ale tym zachowaniom jest winny w większości celibat niestety, bo jakoś nie słyszy się o takich przypadkach w kościele prawosławnym czy anglikańskim.
Poza tym ksiądz decydując się na bycie księdzem, chyba zdaje sobie sprawę , z czym się to wiąże?