Witam.Czy wy mamuski ktore szukacie pracy tez uwazacie ze nas w naszym mieście pracodawcy dyskriminuja???Szukam pracy od paru miesiecy mam dziecko ktore chodzi do przedszkolu juz drugi rok.Biegam na rozmowy wysylam cv i nic dlaczego???Bo na kazdej rozmowie pada pytanie "a vo z dzieckiem gdy zachoruje?a kto je odbierze z przedszkola jak oani do 20 w pracy"Masakra.PRzez to ze mam dziecko nie mam pracy.Swietnie." Kwalifikacje mam pracowalam dlugo ale zrezygnowalam bo wychowywyalam dziecko.Nie rozumiem dlaczego tak sie dzieje.Pozdtawiam ostrowieckich przedsiebiorcow.A pozatyn wydaje mi sie ze kobieta ktora ma dziecko wie czego chce n i bardziej powazniej podejdzie do pracy nizeli jakas sory niedojrzala dziewczyna.
Niestety, to prawda. Nic więcej się nie wypowiem, bo po co rozdrapywać stare rany.
Może to jest przykre i niesprawiedliwe.Ale należy spojrzeć też z drugiej strony medalu.Oczywiście nie dotyczy ten temat sfery budżetowej utrzymywanej z podatków i w niewielkim stopniu dotyczy spółki miejskie,gminne itp. twory.
Zastanówmy się po co pracodawca zatrudnia pracownika..... Na pewno nie po to żeby zrobić przyjemność pracownikowi.Zatrudnia dla zysku.Tylko i wyłącznie.Pracownik ma zarobić na siebie i przynieść zwiększony zysk pracodawcy.Pomysł zatrudnienia nowego pracownika rodzi się po tym ja już zatrudnieni sa wykorzystani maksymalnie i nie da się z nich już więcej wycisnąć.Pracownik ma być wykorzystany w jak największym stopniu za jak najmniejsze koszty.To jest kapitalizm.O to walczyli nasi rodzice.Stosując takie zalożenia matka z malym dzieckiem nie jest atrakcyjnym kandydtem dla pracodawcy.Mloda kobieta która w krotce będzie matką tez nie bardzo.Wiąże sie to ze zwiększoną absencją w pracy.Nieplanownymi urlopami.Brakiem chęci pracy w nadgodzinach ktore często wypadają nagle.Burzy to plany pracodawcy.Niestety taka jest nasza rzeczywistość i chyba tego się nie zmieni.
Podziekuj naszemu panstwu i prawu. Mowi sie tylko o ochronie matek, a o ochronie pracodawcow przed cwaniarami zachodzacymi w ciaze zaraz po otrzymaniu umowy juz nie. Pelna odpowiedzialnosc jest zrzucana na przedsiebiorcow. Tak jak ty potrafisz liczyc pieniadze, tak wlasciciel firmy potrafi i nie chce sie dac wmanewrowac. Proste.
Ja zatrudniam 3 kobiety mające dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Tak naprawdę w pracy są zazwyczaj tylko dwie a bywa, że jedna. Wiecznie któraś jest na zwolnieniu bo dzieciaki wciąż chorują. Dostaję rano SMS-a, że "przepraszam szefowo ale muszę wziąć zwolnienie bo mała całą noc wymiotowała/miała gorączkę/kasłała...itd,itp". I tak w kółko jak nie jedna to druga albo trzecia. Masakra. I rób co chcesz. Teraz bym się 3 razy zastanowiła zanim zatrudniłabym matkę dziecka przed 10 rokiem życia.
Matki są lepiej zorganizowane i bardziej im zależy? No nie wiem...
Pracodawco z 19:20 czy sugerujesz jakąś wstrzemięźliwość seksualną po otrzymaniu umowy o pracę? Jeśli tak to jaki to miałaby być okres?
Czy ty ponosisz koszty związane ze zwolnieniem lekarskim w czasie ciąży? NIE
Czy ty ponosisz koszty związane z macierzyństwem? NIE
A może należałoby sprawdzić te jak nazywasz cwaniary, które zakładają działalność gospodarczą i płacą bardzo wysoki ZUS, po to tylko by wyłudzić potem wysoki zasiłek macierzyński.
A może należałoby sprawdzić te jak nazywasz cwaniary żony przedsiębiorców lub będące w bliskiej rodzinie, które po zajściu w ciążę zatrudniają się fikcyjnie na dwóch a nawet więcej etatach w firmach pokrewnych bądź znajomych, po to aby wyłudzić zasiłek macierzyński?
W ZUS widać to jak na dłoni.
Chodzę czasem na siłownię i nie tylko widzę, ale i (niestety) słyszę o czym rozmawiają młode paniusie, które same albo ich mężowie prowadzą jakiś biznesik.
To nadaje się dla kabareciarzy, coś w stylu skeczu Mariolka. Zastanawiam się jak taki móżdżek, bo inaczej nie można określić poziomu IQ tych kobiet prowadzi działalność gospodarczą, na jakim poziomie. Odpowiedź chyba mamy między innymi w tytule wątku.
https://www.youtube.com/watch?v=p5Ve2gYCeaE
Dziewczyny, sama jestem matką 13 miesięcznego szkraba i niedługo będę wracała do pracy. Na Ostrowcu świat się nie kończy - można znaleźć pracę w Opatowie, Starachowicach, Kunowie, Sandomierzu czy wreszcie Kielcach, Radomiu. Mnóstwo ludzi (w tym ja) dojeżdża do pracy ponad godzinę w jedną stronę.
Osoby, które nie mogą, nie chcą dojeżdżać powinny rozważyć założenie własnej firmy.
W końcu jesteśmy wykształcone, inteligentne, mamy doświadczenie, dużo chęci, pomysłów, potrafimy jak nikt organizować czas i jesteśmy wielozadaniowe. na otworzenie działalności można dofinansowanie z UP lub Funduszy Unijnych dostać.