w naszym mieście jest tyle mądrych, wykształconych kobiet. jak myślicie, dlaczego są dyskryminowane, bo niewątpliwie są. czy mężczyźni naprawdę nie potrafią dostrzec w nich intelektu? czy jeśli któraś jest ładna, to tym bardziej nie jest brana na poważnie?
Ostatnio usłyszałam , że "taka specyfika regionu" - w sensie, że kobiety mają tu mały wybór więc muszą godzić się na to co jest. Ja się z tym nigdy nie zgodzę.
po sobie. i paradoksalnie, im kobieta ma wyższy stołek, tym bardziej jest narzędziem. faceci się między sobą dzielą tym co najlepsze, kobietom zostają najtrudniejsze "fuchy" i jeszcze wdzięczność, że w ogóle dano im dostąpić tego zaszczytu.
Niechby była jakaś konkretna to tak, ale ona jest jak lalka bezwolna, nie chcę, żeby mnie reprezentowała. Jest doskonałym przykładem, jak faceci manipulują kobietą. Jeśli tak nie jest - niech da znak.