Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Dyktando dla dorosłych.

Ilość postów: 49 | Odsłon: 86 | Najnowszy post
W aktualnym widoku dostępne są posty, które oczekują weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum). Przywróć zwykły widok wątku „Dyktando dla dorosłych.”.
  • Dyktando dla dorosłych.

    Widział ktoś plakaty na mieście?

    Gość
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Dyktando dla dorosłych.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Dyktando dla dorosłych.

        „Z królem przez Ostrowiec

        -

        Po rynku król chodził dostojnie,

        W koronie lśnił, choć było skromnie.

        Tu mur, tam kamień – wszystko znał,

        A każdy z uczniów za nim gnał.

        -

        Pokazał stary ratusz, bramy,

        Opowiadał: „Tu walczyli z wrogami!”

        A potem w Klimkiewiczów stronę,

        Gdzie fabryk blask i dzieje płonę.

        -

        W Denkowie mówił o garncarzach,

        I o tym, co robili w szklanych dzbanach.

        W Szewnie – księdza wspomniał cicho,

        Tam nawet wróbel słuchał z licho.

        -

        Po cukrowni snuł historię długą,

        A dzieci maszerowały z ulgą.

        W parku przyrodę też poznały,

        Liść każdy, ptak – to był świat cały!

        -

        Król kroczył dumnie – nic go nie gniotło,

        Choć czasem potknął się o płotło.

        w końcu przy synagodze ziewnął...

        I coś mu nagle w brzuchu drgnęło.

        -

        Stanął, popatrzył w dal przez mgłę:

        „Oj dzieci… coś mi dziwnie źle…

        Choć królem jestem, cóż poradzić –

        Czas się, niestety, wykasztanić!”

        -

        Więc zamiast dalej maszerować,

        Musiał na chwilę... abdykować.

        Nawet król czasem musi, to nie zbroja –

        Więc szedł piechotą… do niemieckiego toi-toia.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -