Może najpierw autor powinien poczekać, aż admin zatwierdzi wątek — zielona ikonka w prawym górnym rogu. ;-) Inaczej jego „analiza przypadku” może okazać się niezgodna z Regulaminem i zniknąć z tablicy ogłoszeń, zanim zdąży ustalić, o co jej chodzi.
Najpierw proponuję autorowi ustalić, o co chodzi jemu samemu z tym pytaniem. ;-) „Dwubiegunowa czterdziestopięcioletnia singielka — o co jej może chodzić?” To trochę za mało danych jak na śledztwo psychologiczne, a za dużo etykietek jak na zwykłe pytanie.
Przed rozpoczęciem dyskusji na forum trzeba też zaczekać, aż admin zatwierdzi wątek — zielona ikonka w prawym górnym rogu. Inaczej może się okazać, że wątek jest niezgodny z Regulaminem i zniknie z tablicy ogłoszeń szybciej, niż autor zdąży dojść do tego, „o co jej chodzi”. ;-)
A jeśli już przejdzie moderację, proponuję zacząć od klasycznej odpowiedzi: „Może po prostu chodzi jej o święty spokój od ludzi, którzy próbują zgadywać, o co jej chodzi, na podstawie trzech słów.” 8-)
Podlinkuj dokumentację medyczną, zapoznamy się i pomyślimy, bo jak mawia mądrość ludowa - z pustego to i Salomon nie naleje.
Wyciekło kilka terabajtów danych medycznych ze spółki MyDr, posiadającej podobno 5 tys. zł kapitału zakładowego i ludzie już pobrali na swoje dyski twarde te pliki, a inni jeszcze ciągną z torrent-a czy innego e-Mule-a.
Przeczytaj książkę "Bieguni" Olgi Tokarczuk i może się dowiesz, albo i nie.