Mamy za sobą dwie konwencje dwóch największych partii politycznych - PIS i PO i dwie kobiety na czele.
Konwencja PO z pozorowanym optymizmem. W pierwszym rzędzie siedząca młodzież przypomina groteskową akcję wkopywania młodych drzewek na czas przyjazdu I sekretarza KC PZPR. Pani Premier dosyć nerwowo próbuje przekonywać obiecankami, że powinniśmy ponownie im zaufać.
Mówi: "przyszedł czas kiedy trzeba zainwestować w poprawę odczuwalną dla wszystkich ". Rozumiem, że przez 8 lat koalicji PO-PSL odczuwalna poprawa była dla elit polityczno-biznesowych, a teraz skoro widmo przegranej jest coraz bardziej realne obiecuje, że rzuci coś dla reszty społeczeństwa.
Partia, która rządzi przez kolejne dwie kadencje może budzić moje zaufanie WYŁĄCZNIE przez pryzmat tego CO JUŻ ZROBIŁA DLA POLSKI, a nie przez pryzmat OBIECYWANIA TEGO CO CHCE ZROBIĆ, bo to mnie jako wyborcę obraża. Przecież społeczeństwo polskie nie jest intelektualnie upośledzone. PO 25 latach uczenia się demokracji potrafi obserwować, myśleć analitycznie i wyciągać wnioski.
--------------------------
Konwencja PIS naturalna i spontaniczna ze szczęśliwym Prezesem Kaczyńskim, który wysuwa (w razie wygranej) kandydaturę Beaty Szydło na Premiera rządu.
Przyjemnie było oglądać rzeczowe wystąpienie Beaty Szydło. Spokojna z klasą, ma dobry głos, dobrą dykcję, dobry wygląd, a wyraz twarzy i spojrzenie budzą zaufanie. To co jest w naszej duszy maluje się przecież na twarzy. Beata Szydło swoją naturalnością, specyficznym ciepłem, opanowaniem ale i uprzejmą stanowczością przypomina mi Kanclerz Angelę Merkel.
Mam nadzieję, że się nie mylę.
Zachęcam tych, którzy nie oglądali do obejrzenia w całości w następnym poście wystąpień z tych dwóch konwencji. Naprawdę warto dla porównania.
A to chimeryczne wezwanie do debaty Pani Premier Kopacz dla Kaczyńskiego to nie wiem co to ma być i o co chodzi. Nie wspomnę już o prowokacyjnych złośliwościach towarzyszących temu zaproszeniu.
Kopacz wzywając Kaczyńskiego do debaty nie chodzi o merytoryczna dyskusje o przyszłość Polski a jedynie o to by stworzyć jedyna konkurencje dla PiS w postaci PO. Dziś PO walczy z formacją Kukiza o miano 2 partii w Polsce i tylko temu celowi jest potrzebna debata dla Kopacz.
Pani Premier Kopacz już dziękujemy.Niech się cieszy z przyznanej sobie premi i sobie odejdzie .
Po dzisiejszej konwencji pani premier powinna zmienić nazwisko na POgrzebacz.
skrucha,przeprosiny i zrozumienie o rok za późno Pani Kopacz! PO dba o swoje korytka nie o polską rodzine.
Gość_ independent dobrze napisane. 8 lat to wystarczający czas na zrobienie czegoś
dobrego dla społeczeństwa, a nie ciągłe obiecywanie. Ja już w obiecanki nie wierzę
i chyba większość ludzi też nie.Żyje się nam bardzo źle.
Te rządy wyglądają tak jakby celowo władza niszczyła ludzi.To chyba wszyscy czują,że jest coś nie tak. I histeria Pani Kopacz nic już nie pomoże.I BARDZO DOBRZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W ciągu tych 8 lat zrobiono bardzo wiele dobrego chociaż nie potrafisz tego w żaden sposób jak widać docenić.
Pani Szydło mówiła do Polaków, a pani Kopacz mówiła obok Polaków.Pani Szydło mówiła o Polsce.pani kopacz straszyła PiSem. Pani Szydło mówiła z pamięci i od serca, a pani Kopacz przeczytała (nieudolnie i sztucznie) to co napisał jej Kamiński. Pani Szydło przemawiała do entuzjastów pełnych siły, wiary i energii, a pani Kopacz przemawiała do starszych ludzi schowanych za pierwszym rzędem młodzieży. ...itp.
Takie są moje spostrzeżenia.
Dla zwykłych ludzi nic dobrego nie zrobiono.Te osiem lat jest czasem straconym dla Polski. Dlatego dość tego!
złośliwości pani Premier pod kątem PIS były nie na miejscu,to już nie działa na większość Polaków, podobnie zresztą jak obiecanki,mili państwo z PO PSL 8 lat- zmarnowali je, więc już wam -dziękujemy, a to obstawienie się młodzieżą było żenujące, toż to niedawno PO mówiła że " nie dopuścimy gówniarzy" , czyżby jakaś zmiana, a po wtóre zmiany ministrów zupełnie nie trafione, pan prof Zembala der szpitala państwowego od 20 lat bez konkursów, jednocześnie konsultant krajowy, jednocześnie akcjonariusz ( współwłaściciel?) która zarabia na kontraktach z NFZ ok 50 mln netto rocznie( wiad. z" Republika") i pracownik spółki prywatnej medycznej z żoną, czy to tak przypadkiem nie koliduje ze sobą ? a jeszcze minister zdrowia, a takich konsultantów coś koło 80 w kraju, ciekawe czy też pozakładali prywatne spółki medyczne czerpiące kasę z NFZ, to już nie dziwię się dlaczego powiatowe szpitale toną w długach a prywatne spółki są w rozkwicie...
Osiem doskonałych lat oby nie zostały zmarnowane to co zostało zrobione
Mam na myśli rozwój kraju a złodziei to możesz znaleźć jak to w Polsce niezależnie czy biedni czy bogaci, czy u władzy czy w opozycji.
W listopadzie przeciętne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 4004 zł brutto, czyli ok. 2800 zł netto. Jednak aż 2/3 obywateli nie zarabia nawet tyle. Według badań przeprowadzonych przez portal Bankier.pl na podstawie danych GUS pod koniec 2014 roku, najczęstsze miesięczne wynagrodzenie w 2012 roku wynosiło 2189 zł brutto, czyli 1591 zł netto. Połowa pracowników zarabiała mniej niż 2236 zł netto, 66% (ponad 5 mln osób) poniżej 2776 zł netto, zaś pensje powyżej 5 tys. zł brutto (3549 zł) otrzymywało około 19% badanych, czyli niespełna 1,6 mln osób. Niespełna 20% zarabiała „na rękę” poniżej 1423 złotych.
To też nazwiesz sukcesem?
mirekz, jeszcze nie zauważyłeś że dykutujesz z pismenem ? :)
jego nie przekonasz. on wie tylko to, co mu powiedział jego guru (aktualnie na emigracji w brukseli)