Po osiedlu Rosochy biegał dziś koło południa pies bez tylnej łapy. Szary, z podpalanym, ciemniejszym grzbietem, średniej wielkości. Na szyi ma czarną, cienką obrożę. Myślę, że jest młody, gdyż mimo braku łapki biega bardzo szybko. Pies jest łagodny, ale nieufny, dlatego nie udało mi sie go złapać. Nie miałam możliwości zrobienia zdjęcia. Gdyby ktoś go widział, proszę o pomoc - umieszczenie zdjęcia, obecnej lokalizacji...
Zastanawiające. Czy jakiś psychopata ucina jedną łapę psom?
Myślę, że to przypadek. Łapa psa, którego widziałam, była wygojona i obrośnięta już sierścią. Kończy się za stawem, brakuje jakieś 10 cm.