Witam.Mam 40 lat.Od 5-6tygodni mam chrypę i odczucie guli,narośli w gardle.Wymaz z gardła wykazał drożdżaki.Ktoś może miał coś takiego?czym to wyleczyć?jaki lekarz w O-CU i czy jest to groźne.Czytając bowiem internet to moźna się załamać.Dodam jeszcze że czuję się osłabiona i czasem mam lekką gorączkę.Dzięki za podpowiedzi
A jakie mialas objawy, ze zdecydowalas sie na wymaz?
Ja tez czasem czuje jakbym miala cos w gardle.
A czy mialas przy tym nieprzyjemny zapach z ust?
nie miałam nieprzyjemnego zapachu z ust-normalny
Plukac gardlo goracym wyciagiem z szalwi (mocna herbata moze byc) co pare godzin, albo najlepiej kupic "szwedzkie ziela" i zastapic zamiast szalwi.
Kochaniutka po szałwi polecą zęby . Płukanki zastosuj odkażające i grzybobójcze jak woda utleniona , nadmanganian potasu lub jodyna odpowiednio rozcieńczone z wodą . Mogą być robione w aptece . Doraźnie tabletki do ssania zawierające chlorchin .
Tez stosuje szalwie i zawsze dziala
Szałwia na bolące gardło i zęby
Szałwia hamuje rozmnażanie bakterii Gram dodatnich i Gram ujemnych (nawet tych odpornych na antybiotyki), odpowiedzialnych za rozwijanie się wielu poważnych infekcji. Ponieważ unieczynnia toksyny bakteryjne, jest nieoceniona we wszelkich stanach zapalnych jamy ustnej, przy pleśniawkach, kłopotach z zębami, dziąsłami (stany ropne). Naparem z szałwii wystarczy kilka razy przepłukać gardło, by pozbyć się bólu gardła nawet przy anginie.
A coś Ty brudnego do ust brała? Ja zawsze uważam żeby był czysty i umyty, dopiero wtedy biorę do buzi i nigdy żadnych drożdżaków nie miałam
Brawo Basiu,pochwalam czystość,podstawa bytu i zadowolenia obu stron....daj adres....
mam to samo od zeszlego roku, nie wiadomo skad sie cholerstwo wzielo i uwazaj na antybiotyki bo rozmnazaja tylko jeszcze bardziej grzyby.. chyba musial cos putin wypuscic w powietrze
bedzie sie śmiał z tego bąka jeden mądrala z drugim jak putin ci pod blokiem stłucze fiolkę z czarną ospą mądralo scz
mogą to być objawy zakwaszenia organizmu
Nie wiem, czy to to samo, co dopadło mnie w ubiegłym roku, ale po długiej terapii antybiotykowej miałam podobnie jak Ty - chrypę i odczucie narośli w gardle, dodatkowo zawsze po przebudzeniu bolało jakby było podraznione. Męczyłam się tak ze 2 tygodnie ssąc tabletki na gardło z marnym skutkiem. Mnie pomogła płukanka septosan - praktycznie po kilku płukaniach gardła problem znikł i do tej pory nie wrócił.
ja bralam flucofast 150mg przez 7 dni pomoglo teraz zapobiegawczo biore vit c1000 kazdego dnia jest narazie ok.
Polecam Proszek zasadowy- poczytaj o nim w necie. "Gula" w gardle , może być też objawem nerwicy
spróbować warto nalewki czy jakiegoś innego preparatu na bazie kitu pszczelego.