Od kilku lat robię konserwowe i różne sałatki, eksperymentuję, jednak zwykle miałam własne ogórki i wszystko było ok. W zeszłym tg kupiłam ogórki od pana, który handluje przy ulicy i niestety, zalewa dobra na pewno, moczyłam kilka h, ale są pomarszczone i puste w w środku. Pasteryzowałam jak zawsze chwilę. Macie jakiegoś sprawdzonego sprzedawcę? Niby wszyscy mówią, ze ogórki są ok, ale po 3zł płaciłam a tyle małych co i dużych i przypuszczam, ze były to ogórki świeże, wymieszane z tymi sprzed kilku dni, dlatego od tego pana nie kupię na pewno.
Na targu się rozejrzyj, są po 1, 2, 2.50 zł :) dodaj do ogórków trochę cukru, nie powinny być puste + zalewaj letnią wodą :)
NA małym bazarku kupuję u P Beaty co to mają słodycze trzeba iść rano przed siódmą i zamówić a może będą mieli.
Jeśli jest Pani zainteresowana ogórkami niepryskanymi z własnej działki proszę o nr telefonu. Szczegóły podam telefonicznie.
Bardzo drogo chce pani za te ogórki? Ja bym chciała ze 20kg. Proszę podać cenę.
Po 2 zł. Mogę zerwać 20 kg na 2-3 tury bo nie posiadam plantacji. Można odebrać osobiście zaraz po zerwaniu.
22:06 daleko od Ostrowca? Ja chciałabym takie małe i świeże.
W O-cu, okolice starej huty.
I ma pani małe, będą świeżo zerwane i jędrne? Chciałabym też trochę na sałatki więc mogłyby być większe. Ale nie dzisiaj.
Będą różnej wielkości bo zrywam co 2 dni. Jeśli jest Pani zainteresowana będę zrywać jutro rano.
w czestocicach tez w gospodarstwie sprzedaja, a na malym bazarku ja kupowalam i mnie sie zawsze udawaly
Który to jest mały bazarek?
a co wy myślicie ,ze na bazarku to z księżyca mają ,tak samo kupują na giełdzie i handlują.
Po 1zł są ogórki? Cukier przecież się dodaje do konserwowych.
Po co piszesz o p. Dorocie? Sugerujesz, ze ktoś będzie jej tam szukał? Ja kupiłam od pana z działeczki, ale niestety do wyrzucenia. Niektórzy na zieleniaku mają własne.
Przy takich upałach jakość ogórków nie jest idealna i to trzeba brać pod uwagę.Nawet te nawadniane często są trochę jakby upieczone.Poza tym przy takiej temperaturze już trochę po zerwaniu wyglądają jak zwiędnięte.
ja kupije do chłopa z działki na Paulinowie. Od 10 lat, nie popsuł mi się nawet jeden słoik, a te z zeszłego roku jakie mi zostały (kilka słoików) twarde i dobre, jak robione miesiąc temu. Ja robię na zimę tak 40 słoików. Bardzo lubimy koszone.