Chcę ostrzec wszystkie klientki drogerii Wenus przy Al. Jana Pawła II, sprawdzajcie uważnie daty ważności produktów! Dzisiaj kupiłam utleniacz potrzebny do farbowania włosów, na szybko ubrałam się w pierwsze lepsze ciuchy i poszłam do drogerii. Za zawrotną kwotę 4zł kupiłam utleniacz ale coś mnie tknęło i po kodzie sprawdziłam datę ważności na tej stronie: check cosmetic net-wystarczy wpisać w wyszukiwarkę, (zanim ktoś mi zarzuci kłamstwo niech wybierze ze spisu markę Wella i wpisze kod: L0310729 ) I co? Przeterminowany AŻ 3 lata! Nawet nie chcę myśleć co by się stało gdybym go użyła. Kupiłam profesjonalną farbę fryzjerską a przez głupi utleniacz za 4zł mogłam stracić włosy! Rzadko robię zakupy w tej drogerii, nie wiem czy to norma w tym sklepie czy w znoszonych ciuchach koło domu wyglądałam na taką której można wcisnąć stary produkt, bo i tak się nie zorientuje. Wiem na pewno, że więcej moja noga w tym przybytku nie stanie. A stałe klientki niech lepiej też sprawdzają daty ważności, to zajmie tylko chwilę a można zapobiec poważnym konsekwencjom.
Mam nadzieję,że oczywiście udałaś się z powrotem do sklepu oddać farbę?Czy tylko tutaj się wyżaliłaś?
Nie kupowałam farby w tej drogerii, tylko sam utleniacz. Śpieszyłam się rano i nie wzięłam paragonu, więc moja wizyta w tym sklepie polegała by tylko na zrobieniu awantury, a nie mam ochoty na kolejne nerwy.
Weź utleniacz i tam idź , na pewno cię pamięta i wymieni nawet jak nie będziesz miała paragonu. To nie market tylko mały sklep .
Nie ma takiej możliwości by ktoś chciał ci wstawić lipę specjalnie .
Z drugiej strony śmierdzi mi ta twoja wypowiedź . W dresie wpadła po utleniacz nie wzięła paragonu , a teraz na forum wylewa zamiast ruszyć 4 litery do sklepu.
wstyd
Zdarzyło mi się tam kupić kosmetyk kolorowy tuż przed końcem daty ważności, czego nie zauważyłam, więc był nie do zużycia. Wróciłam, choć nie wzięłam paragonu. Pieniądze owszem odzyskałam, ale po co się denerwować, wracać itp.