Urzędnik pracuje od 8 do 15 a nie jak n-l często od 9-10 do 12-14. Policjant w nocy i w święta. Co jak co ale nie porównujmy specyfiki pracy lekarza do jakiegoś nauczyciela, który niewiele zrobi a pensję nawet za ogrom wolnego dostaje. Kto ma jeszcze wakacje, ferie, przerwy świąteczne? Kto pracuje 19h w tg? No śmiało, wymieniajcie. Nie robię nagonki ale i tak to tak lekka praca a nic się nie chce. To chyba prawda, że im mniej się robi tym mniej się w ogóle chce.
a już przestańcie tak o tych nauczycielach. I tak szkoła dziecku nic nie daje, jak ma się nauczyć to sie nauczy, a 90% tego co jest w szkole nie przyda się w życiu. Są przyjemniejsze tematy niż szkoła.
nauczyciele mysla ze sa swietymi krowami i wszystko im sie nalezy. zarabiaja bardzo dobrze. wakacje wolne i platne. prezenty z byle jakiego swieta. korepetycje bez oskladkowania i podatkow. i ciagle im zle...
Nie wiem jak u ciebie jest 13:09 , ale ja dzieci nie posyłam na korki, do szkoły chodzą chętnie, a prezentów nie kupujemy tylko na koniec roku kwiaty i czekoladki , ale nikt tego nie wymaga, ale tak od siebie, bo chcemy. Po co pisać, szkalować?
Aha założycielko wątku. Nie chcesz żeby straciła pracę, ale piszesz o niej na forum. A i znasz tzw pracę samodzielną na lekcji? Od czasu do czasu też tak bywa.
A ja tak czytam ostatnio te ostrowieckie wątki i chyba wkrótce napiszę kolejną książkę, tym razem o naszej lokalnej Ojczyźnie. Napiszę, że powinno się zlikwidować bezpłatne szkoły, a powołać same prywatne , czyli za ogromne czesne. WTEDY WYKWALIFIKOPWANE mamusie, zadbają, by w klasie nie było więcej niż 12 osób a nie trzy razy więcej. Będzie zapewniony luksus indywidualnego podejścia do ucznia. Bardzo częste wywiadówki i odpowiedzialna praca rodzica w samorządzie szkolnym. . Drogie Panie praca nauczyciela jest pracą twórczą - wymaga nie tylko wiedzy ale i kreatywności oraz umiejętności pracy z młodziutkim potencjałem. Być może wasze mędrkowanie wynika z życiowych niespełnień czy frustracji. Może najpierw same powinniście trafić do szkoły.
18:44 ale ja chcę aby w ogóle nauczyciele coś robili. Płacą im za to. Nie sztuką jest sprawdzić prace dzieci na lekcji kosztem innych dzieci. Po co iść do szkoły jeśli nie ma w niej nauczyciela, który cokolwiek uczy?
Żeby nauczyciele coś robili? Człowieku, kim jesteś, kimś z nadzoru pedagogicznego? jakie masz kompetencje, by oceniać uczących. Po sprawdzeniu kartkówki przez nauczyciela widzisz całokształt jego pracy? Powinno się zignorować tak durne uwagi, bo to trochę wygląda tak, jak byś gdzieś na murze wymazał wpis typu " ala jest gupia" Reprezentujesz podobny poziom. Przykro mi, ale tak to wygląda.
Jakbyś razem się pisze. Jestem matką i widzę co robią. No sorry ale zeszyt pusty, ewentualnie coś przepisane z książki. Pani odrabia swoje lekcje a dzieci nic nie uczy. Nie jest to tylko moje zdanie a wszystkich matek z klasy mojego dziecka. Za co bierze pensję? Jedyny plus to to, że jest miła. No i nie mądruj się tak, dziś starsze dziecko pisało próbny test gimnazjalny i ... nauczyciele nie bardzo by sobie z nim poradzili, co zdradziła jedna nauczycielka przedmiotu ścisłego.
Tak blisko jesteś nauczycieli i plujesz im w plecy zamiast prosto w twarz? szkoda, że nie możemy poznać poziomu kultury osobistej twojego dziecka. Pewnie niedaleko padło jabłko od jabłoni.
19:15 nie czepiaj się dziecka niczemu winne nie jest.Piszę o jednej nauczycielce a tu atak wielu, czyżby większość wykorzystywała lekcję na sprawdzanie prac dzieci? Nie ma tu też żadnego obrażania nauczycieli a grzeczne zwrócenie uwagi. Dzieci są różne, jednemu chce się uczyć a innemu nie, widzę to w domu. Jak starsza się czegoś nie dowie na lekcji to douczy się w domu a młodsza jak nic z lekcji nie wyniesie to i nic nie umie, bo zwyczajnie jest leniwa. Dlatego też chciałabym aby nauczyciel przeprowadził ciekawą lekcję a dziecko wyniosło z niej jakąś wiedzę. Bardzo cenię to, że nauczyciela jest sympatyczna i dzieci lubią tą lekcję, nie boją się ale byłoby idealnie, gdyby nauczycielka więcej dawała z siebie. Nie traktujcie wszystkiego jako ataku.
Też nie jest tak, że nauczyciel te kartkówki sprawdza codziennie. I nie atakujmy się bez powodu. Zrobił się tak długi i niesympatyczny wątek z niewinnego zwrócenia uwagi.
DROGA MATKO, sprawdź , kiedy można razem, kiedy oddzielnie zanim zaczniesz pouczać i ośmieszać. Miło by było zobaczyć, jak wychowałaś swoje dziecko. Na szczęście są sposoby, by dotrzeć do autora, który pisze wbrew zasadom forum. To jest bardzo łatwo sprawdzić.
14;07 doskonale wiem, że można to sprawdzić. Jednak nikogo nie obrażam i piszę prawdę. Nie będę biegać do dyrektorki, ponieważ nie chcę zmiany nauczyciela. Nie podałam jego nazwiska, szkoły a nawet miejscowości. Jeśli czujesz taką potrzebę to sprawdzaj kim jesteś. Moje dzieci są lubiane przez nauczycieli i dobrze wychowane. A nawet starsza dobrze się uczy, z młodszą gorzej, bo leniwa i tylko dlatego założyłam ten temat, ponieważ może inne dzieci sie w domu nauczą wszystkiego same ale moje nie. A niestety alfą i omegą nie jestem i nie we wszystkim dziecku pomogę. Jak widać nie ja jedna mam problem.
14"07 co tzn, wbrew zasadom forum?
Nikt nikogo nie zmusza do takiej pracy. Zawsze Wam ciężko ale jakoś żaden z Was nie rezygnuje z zawodu i płaczecie o zamykanie szkół, bo nigdzie indziej nie da się udawać, że coś się robi.
Co za absurd. A kto Ciebie zmusza do pisania na takim poziomie? Twoje dziecko rozdrażnione , bo dostało jedynkę? Nie ma dymu bez ognia...
17:48 piszę na forum, ponieważ wiem, że nauczyciele tu zaglądają. Praca samodzielna tak, ale 45min? Po co w ogóle nauczyciel?
W to akurat nie wierzę. Jeśli taka jest prawda, że nie uczy, to dlaczego jej żałujesz i inaczej sprawy nie załatwicie? Tyle tu dobrego o PG 1 czytałam i co to wszystko to kłamstwo? Skoro tak dobrze zdają egzaminy, to chyba coś na lekcjach robią? Jedna sytuacja nie świadczy o tym, że zawsze tak jest. Jeśli dzieci mają samodzielną pracę, bo akurat tego wymaga dane ćwiczenie, to co w tym złego że nauczyciel sprawdza kartkówkę? Ma siedzieć 10 min i patrzeć w sufit? Jeśli to jest nagminne, to powinniście zareagować.