nie sprawdzajcie na lekcjach kartkówek, sprawdzianów. Nie każcie przepisywać książki do ćwiczeniówki a uczcie. I tak często sprawdzacie te sprawdziany mc a nie dwa tg.
najlepiej jak poślesz do szkoły prywatnej,zapłacisz i będziesz rządać
Żądać! Ż!
Moj syn narzeka, ze jego pani od j. Polskiego( pg1) na lekcji sprawdza dyktanda, a jak pyta dzieciaki to wyjmuje telefon i przegląda Facebooka i Allegro
To nie jest mozliwe.... Jesli jesteś pewna, to nie pisz na forum, tylko idź do dyrekcji.
przeciez nauczyciel ma placone za sprawdzanie kartkowek, sprawdzianow poza godzinami lekcyjnymi. a skoro robia to na lekcjach to oszukuja system.
No nie zgadzam się 9:55 z tobą. Napić się jak najbardziej, ale lekcje trwają 45 min i jeśli ktoś bez względu czy nauczyciel czy uczeń nie zdąży "dojeść" rozpoczętej kanapki, to za 45 min z głodu nie zejdzie. Nie przeginajmy ani w jedną ani w druga stronę. Lata taka zasada obowiązuje, więc czemu zmieniać coś co się sprawdza.
U wielu nauczycieli można jeść i pić a u innych jest afera.
jeszcze pierdzieć ,tańczyć,wyzywać,robić z siebie błazna
Jak moje dziecko chodziło do małej szkółki i jedno z dzieci pierdnęło to katechetka powiedziała "'o ku..wa" i otworzyła okno. To były 6-7latki. Dziś moje dzieci chodzą do innej szkoły i są nauczyciele, dla których nie jest problemem to, że dzieciak dojada kanapkę czy sie napije.
Powieśić wszystkich na Rynku !!!!