Podajcie mi proszę jakieś namiary, gdzie można kupić drewno opałowe.
Najlepiej pocięte i z dowozem.
Ja bralem z kunowa o ile sie nie myle dowoza za darmo w razie czego moge podac nr
Przy okazji chcę spytać czym taniej wychodzi palenie pod zwykłym kotłem tzn. takim z wentylatorkiem podmuchu węglem czy drewnem? Ma ktoś wiedzę na ten temat?
Wentylatorek nienadaje się do drewna tylko do surowców sypkich jak będziesz uzywac przy drewnie to bedzie smoła w piecu,przy drewnie musi byc naturalny ciąg,taniej czy wychodzi napewno tylko trzeba co 2 -4 godziny dokładać zalezy jakim drewnem palisz
Najtańsze ogrzewanie wychodzi drewnem, nie węglem, bo niestety musimy utrzymywać górników i mamy węgiel dwa razy droższy niż w Niemczech
Dziękuję za odpowiedzi. I tak muszę tak co 2 - 4 godzin dokładać, bo nie mogę na raz dużo wsypać węgla, bo mi kocioł "kradnie powietrze" i ile bym nie władował to czas spalania 2 - 4 godzin i sterownik temperatury by nie kontrolował.
drewnem d.taniej jeszcze jak ktos sam sobie potnie i przywiezie to w 500-1000 zł się zamknie koszt sezonu na dom do 100 m2 tylko tyle że problem jest z tym dokładaniem
To dokładanie, to jakoś przeżyje, ale przede wszystkim o jakim drewnie mówimy i jaką cenę jego można uznać za dobrą? Czy zrzyny czy liściaste twarde czy może jeszcze jakieś propozycje? Pierwszy raz w życiu mam do czynienia z paleniem pod kotłem.
Najlepsze drewno do palenia to akacja i jesion. Graby, buki i dęby mają długi okres suszenia powyżej 3 lat, natomiast akacja i jesion zawierają bardzo mało wody i można pali już po 6 miesiącach od zrzynki. Sosna i wszystkie iglaste są też niedoceniane jako paliwo do pieca, dobrze wyschnięte (sezonowane 1 rok) i w odpowiednich warunkach spalane (naturalny nadmuch, nie wentylator) nie są gorsze od liściastych, a cena atrakcyjna.
Ale najważniejsze aby nie palić śmieciami, szanować płuca sąsiadów i swoje.
Jesion to na budulec a nie do palenia:)każde drewno jest dobre jak jest dobrze wyschnięte
Ile kosztuje metr?
drewno opałowe pocięte i z dowozem tel 696 040 223
Dzięki, spisałem nr. odezwę się po nowym roku.
A ja mam dużo darmowego opału i nikt nie chce nawet palcem ruszyć .
Musiałem wyciąć las i zostały tony gałęzi , które można przerobić na zrębki . Niestety nikomu się nie chce - ja sam niestety nie mam na to czasu i warunków .
Dla porównania - mieszkając jakiś czas w Niemczech i Austrii coś takiego byłoby nie do pomyślenia . Tam nawet gałęzi nie wolno wypalać , bo wszystko idzie na biomasę , a u nas ....... to taki szczegół naszej "gospodarności" .
Daj jakieś namiary, to się zajmiemy z sąsiadem tymi gałązkami.