Dla mnie Twoje postępowanie jest bez sensu - czym się różni modlitwa i wiara w kościele od tej w domu, na polu czy w lesie? Ano właśnie obecnością kapłana, zgromadzenia wiernych i całą tą otoczką z pierdółkami typu świece, kielichy, obrazy itp. Jeśli więc piszesz, że nie chodzisz do kościoła dla otoczki, nie dla księdza a na innych wiernych nie patrzysz, bo postępowanie ich Cię nie obchodzi...to właściwie po co tam jesteś? Równie dobrze możesz modlić się wszędzie.
Ja Ci odpowiem - chodzisz z przyzwyczajenia, dla uspokojenia sumienia, że niby coś " dobrego" zrobiłeś no i dlatego, że w dzieciństwie ktoś Ci wmówił, że Bozia mieszka pod postacią opłatka zamknięta w złotym domku w kościele i trzeba ją co niedzielę odwiedzać.
Jeżeli ktoś o godzinie w,w pisze o Kościele, to chyba dlatego ,że szuka Boga. To jest jakaś iskierka nadziei w tej popierniczonej rzeczywistości. Bo o takiej porze to ludzie na ogół robią inne rzeczy:))
Święta prawda,pozdrawiam
Czym się różni? Może tym, że aby iść do Kościoła trzeba włożyć w to trochę wysiłku, poświęcić czas itd. Modląc się tylko w domu idzie się na łatwiznę. No ale nie tylko o to chodzi. Jako wierzący katolik wierzę w to, że w tabernakulum, pod postacią Hostii znajduje się Najświętszy Sakrament i to przed nim się modlę, wraz z innymi ludźmi. Siła modlitwy jest tym większa, im więcej osób się modli. Oczywiście że modlić mogę się wszędzie i w miarę możliwości to robię. Staram się jednak uczestniczyć regularnie uczestniczyć we Mszach Świętych i daje mi to dużo radości i spokoju. Wiesz dlaczego? Bo wierzę! Nie robię nic dla uspokojenia sumienia czy przyzwyczajenia! Kimże Ty jesteś człowieku by wiedzieć lepiej ode mnie co robię i po co? Nie wierzysz? Twoja sprawa. Daj jednak wierzyć innym i nie wyśmiewaj tej wiary, tak jak to właśnie zrobiłeś.
"Siła modlitwy jest tym większa, im więcej osób się modli." - a jesli wszyscy sie modla o rozne rzeczy? Wtedy ten power tez sie sumuje?
Czy sila modlitwy bedzie wieksza, jesli wszyscy w jednym czasie sie beda modlili w swoich domach?
Tak tylko pytam.
obłuda i hipokryzjia to fakt ale z tym kotem to chyba jakis żart ,przeciez nie wszystkie dzieci chcą ochrzczcić
Oczywiście że tym kotem to żart, taki kawał był a gość wziął to na poważnie. Jeśli zaś ktoś mówi o obłudzie i hipokryzji to powinien zacząć od siebie.
ksiądz niech kosciól sprzata i modli sie przy tym gorliwie ,,modl się i pracuj"a nie na forum siedzieć i komentarze pisać
Nie rozśmieszaj mnie gościu wczoraj 14:35. Nie jestem żadnym księdzem. Dla takich jak Ty, każdy, kto jest odmiennego zdania i popiera wiarę i Kościół jest księdzem? Z takim myśleniem musisz być bardzo ograniczonym człowiekiem. Tylko współczuć.