Kino pełne, ludzie nawet na balkonie.
A cisza taka, że nikt się nie poruszał, nie zaszeleścił, nie zakasłał.
Coś wstrząsającego.
Nie ma co bronić głównego bohatera filmu, ale niebieskie karty nie są też zakładane w dużych ilościach przez adwokatów chcących wywalczyć dla swoich klientek jak najlepsze rezultaty na sprawach sądowych?
Każdy skanuje swoje relacje i stąd cisza gdy zauważy podobieństwo
Malo takich zwiazkow w Ostrowcu?. Na fejuniu cacy a w rzeczywistosci bagno
Pełne sale kinowe o czymś świadczą. Świetna gra aktorska. Film jak film, ale może przesłanie chociaż jedną osobę uratuje.