Tak. Ten Pan wykładał na WSBIP. Znałem to wiele wiele lat...praktycznie od dzieciństwa. Zdolny ambitny i niezwykły człowiek. Pamiętam jak to ojciec do Sienna do liceum woził ok 40 km koniem na wozie bo chciał się uczyć... Wspanialy człowiek. Świeć Panie nad jego duszą...
Co spowodowało jego śmierć ? Był chory? Przecież 3 lata temu jeszcze tak dobrze wyglądał.
Tak przykro, wspaniały Człowiek. Żegnamy Panie Tadeuszu...
Ech... dziś rozmawiasz z człowiekiem a jutro go nie ma. Mam wielki sentyment do T. Grudniewskiego (*)(*)(*)