A był Pan na I szym piętrze w piątek. Jakaś podobna sprawa została załatwiona od ręki. Niestety nie wiem czy to Pana. Zapraszam w poniedziałek. Od 11.00 do 15.00
Prawdziwym celem mirka24 było i jest (bo niektóre już zrealizowane):
1. Pozbycie się prezesa i głównej księgowej - ze względu na pobudki osobiste. Zastępca poleciał przy okazji, bo na ulotkach było "odwołanie zarządu".
2. Zablokowanie planu montażu indywidualnych liczników gazowych.
Ludzie, nie powinniście się przeciwko temu buntować, ponieważ i tak to kiedyś bedzie musiało dojść do realizacji. Komuna już dawno się skończyła i nie ma płacenia rachunków zbiorczo, ogrzewanie, woda - na to już są liczniki, teraz pora na gaz. I tak tego nie unikniecie, bo wymogi unijne są jakie są, czy nam się to podoba, czy nie, więc to i tak kwestia czasu.
Ciekawe, czy będzie poruszany temat sprzedaż gruntów należących do spółdzielni osobom, które je teraz dzierżawią - wszyscy znają ten stary temat. Oczywiście jeszcze nie doszło do jego realizacji, ale pewnie za jakiś czas temat zostanie poruszony.
P.S. Niech Rada tylko pamięta, że to należy do kompetencji WZ, a nie Rady.
Wszyscy członkowie RN wykonują bez mrugnięcia okiem polecenia Przewodniczącego (jeden się wyłamał, to chcą go wykluczyć), bo są mu wdzięczni, że jakby nie było, to dzięki niemu ludzie na nich głosowali.
Drodzy Mieszkańcy, nie ma co liczyć na resztę obiecanek, a już w szczególności obniżkę czynszu, wspomniecie moje słowa.
Ja nawet wierzę w to, że nowa RN ma dobre intencje i chciałaby obniżyć czynsze, ale już to widzę, jak Miro i Miecio prowadzą negocjacje z Wodociągami, MECem, a te instytucje dają niziutkie stawki dla "Krzemionek". Jak ktoś wierzy w taką bajeczkę, to tylko współczuć pozostaje naiwności. Obecna RN chyba sama wierzyła we własną kiełbaskę wyborczą (i pewnie nadal wierzy) i chyba jeszcze nie wie, że przecenia własne możliwości.
Pan Mieczysław stosuje swoisty populizm: nie pobrał diety (wspomina o tym w innym wątku). Mówi, że to ludzie zadecydują na WZ czy ma wziąć, czy nie. Panie Mietku, znów brak znajomości prawa się kłania. Proszę zerknąć na art. 83 Kodeksu pracy. To, że Pan nie odbierasz pieniędzy z diety, wynagrodzenia nie spowoduje, że nie będą Twoje. Jak Pan nie rozumiesz tego, to niech Panu Wasza prawniczka wyłuszczy.
Art. 84 (mały błąd z mojej strony).
plany uchwala się w lutym
Nie potrzeba wyłuszczania. Wynagrodzenia i urlopu nie można się zrzec, są to prawa pracownicze niezbywalne. Pieniądze wzięte z kasy wtopią się w budżet. Jeśli leżą w kasie łatwiej je będzie zadysponować. Brać, źle, nie brać żle, obiecywać żle, wszystko żle. Macie Zarząd za prawie darmo żle. Wymyślcie coś sensownego dobrze.
Ależ bzdury opowiadasz,ty z 18:30 jaki ???- toż to tylko chłopki , którzy udają ,że chcą ratować coś co udupili własnymi "ręcami" ,Zarząd to może będzie na gwiazdkę z tym ,że nie na pewno .Do sprawowania rządów to trzeba mieć kiepełę nie tylko ochotę.
Panie Mieczysławie, ludziom się nigdy nie dogodzi. Nie ma co sobie tak brać wszystkiego do serca. Najważniejsze, żeby spółdzielnia funkcjonowała, była dobrze gospodarowana. I jeszcze bardzo ważne - żebyście nie krzywdzili ludzi: ani członków, ani pracowników. Wszytko pomalutku się ułoży.
Nie znalazłem nigdzie odpowiedzi na jakiej podstawie Pan i kolega udostępnialiście spółdzielcze dokumenty postronnej osobie. Czy ta pani będąc prawnikiem z praktyką w innej spółdzielni nie wiedziała co robi?
Co z tego że prawie darmo jak nie działa jak powinien? Co można wymyśleć sensownego jak rada działa w oparciu o prywatne pobudki Kaczmarczyka? Mieszkańcy sami przekichali sprawę własnymi głosami.
Dobra, dobra, już koniec gadki. Spółdzielnia znów normalnie funkcjonuje - wszyscy są zadowoleni (oprócz"starego" zarządu rzecz jasna - to chyba normalne). Pracownicy współpracują z Panem Mieczysławem i Mirosławem, atmosfera jest przyjazna. Wszyscy będą się starać o dobro spółdzielni, a tym samym jej mieszkańców.
Tak jak opisujesz, to było, a nie jest.
17:44 - yes, of course, zwłaszcza ta przyjazna atmosfera była ;)
Nie jest normalnie skoro niektórzy musieli wywalczać sobie pensje. W przyjazną atmosferę też wątpię skoro mirek ma zwolnić 20 osób.
Kto sobie niby wywalczał pensje??? Pan Mieczysław pisał, że nikogo nie zwolnili i zwolnień ma nie być. Po co podjudzać?
Sprzątaczki. Firma nie otrzymywały zapłaty i odbijało się na najsłabszych. Mirek pisze jedno a mieczysław drugie. O zarządzie też mieczysław pisał miłe rzeczy że specjaliści i nie mają się czego bać, jakoś już nie pracują w SM.
Sprzątaczki z firmy zewnętrznej. Nie sprzątaczki sobie same wywalczyły, tylko pracownicy SM Krzemionki postarali się, żeby wszystko poszło szybko i sprawnie.
Sprzątaczki to się najpierw musiały pofatygować do SM i przypomnieć nowym prezesom że za prace sie płaci.