do 08:52.
Ja też jestem oburzony.
Na przykładzie RN SM Krzemionki mamy najlepszy przykład jakie są konsekwencje głosowania a co za tym idzie wyboru populistycznych haseł.
Przestroga przed niedzielnymi decyzjami. Abyśmy się nie obudzili w mieście, gdzie nowa władza zafunduje nam podobny pasztet.
Wezcie sobie dude....
Nie proponuję Kałamagę - to taki dobry gospodarz przecież - tak zawiruje finansami Spółdzielni że nawet zadłużenie mieszkańców zniknie i wszystko będzie na plusie...
Zobaczycie, będzie Kołeczkowa.
Z tego co wiem muszą przejść kompleksowe badania lekarskie, szkolenia BHP Dlatego to wszystko sie przedłuza. W czwartek powinni być już w gotowości i zacząć normalnie pracować. Wtedy możemy zacząć ich oceniać Panie " mieszkaniec Stawek".Wszyscy o tym wiedzą i Pan też o tym wie bo mniemam że pracownicy wyjaśnili Panu kiedy będzie Pan obsłużony? Szkoda tylko że Pan nie udał się z tym do przewodniczącego rady nadzorczej który mniemam że by ten problem rozwiązał od ręki.
Skoro w czwartek dopiero będą w "gotowości" to jak mógł przewodniczący załatwić coś od reki? To nie może od razu wszystkim od reki załatwić, po co czekać do czwartku?
Ci trzej z pis-u sa wolni . Moze jednego z nich ? Mala kasa nie..?
Panie z 11:22 a jak bym się udał do Przewodniczącego to co, podpisałby mi? Kpina! Ja mam teraz biegać po osiedlu i szukać członków Rady? Kpina! Latam do spółdzielni, wydzwaniam, ciągle się okazuje, że a to zarząd na zwolnieniu, a to Rada jeszcze nic nie może. Zarząd jest nieobecny od ubiegłego miesiąca, Rada miała czas, żeby się przeszkolić i przebadać. To Rada nie wiedziała, że jak się zatrudnia kogokolwiek to zanim podpisze się umowę, to trzeba dopełnić różne formalności? Trzeba było działać od pierwszego dnia, jak brakło zarządu, a nie po kilku dniach. Ja i inni mamy ponosić konsekwencje opieszałości cudzej?! Co mnie tu ktoś będzie pouczał, że mam czekać, to się przekonam? Co ma do rzeczy moja cierpliwość? Dwa podpisy na wypisanym papierku to parę sekund, żeby podpisać, a tu trzeba czekać całe tygodnie. Ta sprawa to się nadaje do poruszenia w poważnej telewizji i prasie, bo to co tu w Ostrowcu czytam i oglądam, to się mija z rzeczywistością.
"a tu trzeba czekać całe tygodnie"-kłamiesz jesteś zadymiarzem. Tydzień temu byli w spółdzielni dwaj członkowie zarządu.Prezesa nie ma dwa tygodnie.Jakim masz cel niech mieszkańcy ocenią.
Mieszkańcy oceniają: 2 tygodnie be zarządu = paraliż spółdzielni. "Tydzień temu byli..." - o łaskawco, dzięki za informacje. Kolega się cofnie w czasie i sprawę załatwi od ręki.
P.S. Dwa tygodnie to też kilka tygodni.
14:19 - dziś mamy 11.11, a byłego Zarządu nie było już pod koniec listopada, to daje jakieś 2 tygodnie, czyli nie kilka dni, a kilkanaście. Nie obrażaj ludzi nazywając ich zadymiarzami.
*pod koniec października - oczywiście
14:19, nie obrażaj ludzi. 2 członków zarządu nie ma od 27.10. czyli ponad 2 tygodnie, a wszystkich trzech od 30.10. I kto tu kłamie?
ludzie zgloscie dzialania sm do prokuratury. proste.
ale daliśmy się wmanewrować....
A było posłuchać Pana Gatkowskiego, który apelował o odwołanie tylko prezesa. Ale wam się władza marzyła - to ją macie. i co. klapa. Myślicie, że w czwartek przyjdziecie do pracy i będziecie nagle orłami spółdzielczości. Mirek chce każdą fakturę analizować. chyba w ciągu dwóch tygodni skończył jakiś kurs księgowego i teraz będzie znawcą. Będzie podpisywał wszystko jak leci, bo już trzęsię portkami!!!!!!!