Jeżeli Adam Michnik będzie dalej tak postępować, tkwiąc w zadufaniu i przeświadczeniu o swej "nieomylności", to PiS i partia Korwina-Mikkego, a zwłaszcza tworzący się obóz Pawła Kukiza, mogą być spokojni o wyniki jesiennych wyborów do Sejmu.
To właśnie bowiem szef "Gazety Wyborczej" na początku bieżącego roku w programie Tomasza Lisa, nadanym w telewizji publicznej wypowiedział (tak na marginesie, tonąc w oparach dymu z papierosa palonego na oczach zszokowanych widzów) słynne już "proroctwo", że Komorowski, aby przegrać musiałby "po pijanemu na pasach przejechać niepełnosprawną zakonnicę w ciąży". Taka wypowiedzi to nie tylko zwykłe chamstwo, ale i "odlot", świadczący o tym, że autor tych słów oderwał się od rzeczywistości i że kompletnie nie nie dostrzega zjawisk dziejących w polskim społeczeństwie.
do kleski Komorowskiego przyczyniła się niska świadomość społeczeństwa i zero odporności na manipulacje.
Chyba twoja ta niska świadomość...
WLASSNIE SWIADOMOSC SPOLECZENSTWA I ODPORNOSC NA MANIPULACJE PRZYCZYNILY SIE DO KLESKI KOMOROWSKIEGO.
michnik powiedział niedawno że Polakom nie oddamy Polski co to znaczy sami sobie odpowiecie
Michnik to wyjątkowa kanalia aż dziw, że za jego antypolskie wypowiedzi są tolerowane.
znam gościa co pracował w wyborczej był kierowcą michnika prawie co dzień odwoził pijanego do domu michnik chodzi zawsze w jarmułce po godzinach