Co najciekawsze, Kraków został postawiony przed faktem dokonanym ("będzie u was impreza"), zwykle na takie imprezy trzeba otrzymać zezwolenie miasta, zasada ta nie dotyczy oczywiście kościoła. 120 milionów. Tyle, co WOŚP zbiera przez 2 lata. A to Owsiakowi wypominano, że przecież miasta musiały wysyłać policję jak były koncerty, a te pieniądze można było znacznie lepiej wydać...
Wszystko Wam przeszkadza, naprawdę wszystko. Nie rozumiem takich ludzi. Może i będą jakieś wydatki ale za to oczy całego świata będą w tych dniach zwrócone na Kraków, nie mówiąc już o tym, ile tamtejsi przedsiębiorcy zarobią przy tej okazji, gospodarka na tym zyska. Jakoś jak było organizowane Euro nikomu to nie przeszkadzało.