No i co z tego? Grecja będąca w UE zbankrutowała dawno temu i jakoś świat się tam nie zawalił, a życie lepsze niż w Polsce chyba, bo wielu Polaków wyjechało do Grecji i tam mieszka, bo przynajmniej pracę mają.
Wybacz, ale nie będę czytało wygenerowanego przez algorytmy tekstu :)
No i podobnie jest z ostrowieckim powiatem i szpitalem - lekarze i starosta świetnie zarabiają, a mieszkańcy płacą na to w podatkach, bo jak wiadomo, powiat jest zadłużony na kilkadziesiąt milionów zł i szpital też zadłużony mimo wieloletniego spłacania kredytów. To my składamy się na absurdalnie wyskie zarobki lekarzy i osób panujących w powiatowych instytucjach samorządowych. Podobnie jest z miastem - osoby panujące na różnych stołkach świetnie zarabiają, ale szary człowiek ma się znacznie gorzej i w Polsce ustawowo dzieli się ludzi na lepszy i gorszy sort - na ludzi i podludzi - bo Polska jest krajem rządzonym w sposób „resortowy”, poddanym mechanizmom nomenklaturowo-sitwowym...
Funkcjonalny PRL
Wciąż żyjemy w PRL. Między innymi dlatego, że wszelkie dotychczasowe próby zerwania z tym okupacyjnym państewkiem skupiały się na zrywaniu z ideologią „realnego socjalizmu”. https://youtu.be/YnsxBaMYHCQ
Tymczasem największym problemem jest nie socjalizm, w który już za czasów Jaruzelskiego nikt, może poza nim samym, nie wierzył. Problemem jest PRL „funkcjonalny”. Państwo rządzone w sposób „resortowy”, poddane mechanizmom nomenklaturowo-sitwowym, w którym wstępuje się do Partii, by robić karierę, a Partia dąży za wszelką cenę do tego, by być monopartią i kontrolować wszystko, a zwłaszcza wszystkie kanały awansu i całą komunikację społeczną. https://www.dlapolski.pl/funkcjonalny-prl
Po co ktoś co chwila zakłąda wątek odnośnie tego samego tematu? http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/zadluzenie-polski-jest-zle/ No i panie, i kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy - to są nasze pieniądze, proszę pana. Społeczeństwo płaci, proszę pana... To trzeba czytać https://archive.ph/HpPf1
W budżecie brakuje 200 MILIARDÓW! Co oni wyprawiają?! Zaraz może brakować 300... Prof. Modzelewski
To trzeba czytać:
Odp.: ile na początku pracy zarabiał dyrektor szpitala a ile zarabia teraz
Według tego artykułu chodzi o dyrektora Wielospecjalistycznego Szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim, Tomasza Borońskiego.
- Pierwotnie: 27 000 zł brutto miesięcznie wynagrodzenia zasadniczego.
- Po aneksie od 1 września 2026 r.: 4,5 × 9 228,30 zł = 41 527,35 zł brutto miesięcznie.
- Podwyżka: 14 527,35 zł brutto miesięcznie, czyli około 53,8%.
- W skali roku, przy porównaniu 12 miesięcy: 174 328,20 zł brutto więcej.
- Nowa kwota wynika z mechanizmu wpisanego do aneksu — w samym aneksie nie wpisano konkretnych 41 527,35 zł, tylko 4,5-krotność wskazanego wskaźnika GUS.
Czyli najkrócej: dostał podwyżkę o ponad 14,5 tys. zł miesięcznie brutto — z 27 tys. do ponad 41,5 tys. zł.
Jeśli chcesz komentarz dosadny, ale ekspercki, najlepiej uderzyć nie w osobę, tylko w mechanizm: skala podwyżki, sposób jej skonstruowania i kontekst finansowy szpitala. To brzmi mocniej i jest trudniejsze do podważenia.
### Wersja mocna
Komentarz ekspercki
To nie jest zwykła podwyżka. To jest wzrost wynagrodzenia zasadniczego o ponad 14,5 tys. zł miesięcznie, czyli blisko 54 proc. — z 27 tys. do ponad 41,5 tys. zł brutto.
I właśnie tutaj zaczyna się temat, który warto analizować bez emocji, ale bardzo dokładnie.
Jeżeli wynagrodzenie dyrektora publicznego szpitala rośnie o ponad połowę, to mieszkańcy i pracownicy mają pełne prawo zapytać: jakie były konkretne przesłanki takiej decyzji, jakie mierzalne efekty pracy uzasadniają tę skalę wzrostu i dlaczego zastosowano właśnie taki mechanizm ustalania pensji?
Bo 14,5 tys. zł miesięcznie to nie jest kosmetyczna korekta. To ponad 174 tys. zł dodatkowego wynagrodzenia zasadniczego w skali roku.
W zarządzaniu publicznymi pieniędzmi obowiązuje prosta zasada: im większy wydatek, tym większa powinna być przejrzystość i możliwość jego uzasadnienia.
I dlatego zamiast pytać, czy komuś „się należy”, warto zapytać o coś znacznie ważniejszego:
Czy wynagrodzenie zostało powiązane z odpowiedzialnością i rzeczywistymi wynikami zarządzania szpitalem, czy po prostu znaleziono sposób, żeby podnieść je o kilkadziesiąt procent?
Bo jeśli publiczny szpital ma problemy finansowe, to każda tak duża podwyżka wymaga szczególnie mocnego uzasadnienia. Nie PR-u. Nie ogólników. Konkretnych liczb, wskaźników i efektów.
I właśnie tych liczb jako obywatel oczekiwałbym przede wszystkim.
Jeśli chcesz jeszcze bardziej kąśliwą wersję, mogę zrobić komentarz w stylu: „ekspert od finansów publicznych rozkłada tę podwyżkę na czynniki pierwsze” — z wyliczeniem, ile to kosztuje szpital dziennie, miesięcznie i rocznie oraz ile takich pieniędzy można by przeznaczyć np. na wynagrodzenia personelu czy zrównanie zasiłku stałego z MOPS wersja 1.0 z rentą socjalną z ZUS?
www.youtube.com/watch?v=ibs0BRIAZRg - to trochę więcej o ciągłym zadłużaniu nas.
Putinflacja jak w mordę szczelił, kurwa jego mać!
To dobrze, bo to oznacza większe transfery dla Polaków na cele społeczne i socjalne.
PiS zaczął rozdawać a KO teraz daje jeszcze więcej.
Świetna informacja dla beneficjentów.
I dla emerytów.