Zastanawia mnie dlaczego znaczna większość kobiet w ciąży chodzi do lekarza prywatnie
Też mnie to zastanawia. Byłam w ciąży niedawno i chodziłam do lekarza na NFZ, tak samo jak do położnej. Niektórzy myślą że jak pójdą prywatnie to będą cuda.
U mnie nie ma gin na nfz
Nie wierzę gościu 06:47.
Przecież możesz iść do innej przychodni, w której jest ginekolog. W takich sytuacjach nie obowiązuje rejonizacja.
Pewnie dlatego, że na wizyty refundowane można czekać po kilka miesięcy, a ciąża to raczej nie jest sprawa medyczna, którą da się przeciągać na siłę...
dokładnie ja czekałam 4 miesiące żeby dostać się do ginekologa na nfz kpina
Pewnie palà szluga i sie bojá ze ktos podkabluje
dokładnie, za długo czeka się na nfz a do lekarza trzeba chodzić co m-c albo i częściej
Biedne społeczenstwo. Nieprawda ze na NFZ trzeba długo czekac. Jesli jestes w ciązy to nie czekasz. Potem tez chodzisz regularnie.
Jak sie ostatnio pytalam o wizyte u gina na Slowackiego, to terminy za 3 czy 4 miesiace. Czy gdybym powiedziala, ze mi wyszedl pozytywny test, to zapisaliby mnie na za tydzien... nie sadze.
Bo na nfz nie przyjmuje lekarz, ktory mnie interesuje.
po zwolnienia
Prawda jest taka , że na NFZ trzeba długo czekać lub ginekolodzy nie mają aparatów usg , przez co kierują do innego ginekologa , który ma usg ale za to nie ma terminów i tak czy siak trzeba iść prywatnie. Przeciez kazdy wolał by isc na NFZ i zaoszczędzić pieniadze na inne wydatki związane z ciążą czy badaniami dodatkowymi. Podam przykład ... W przychodni w rodzinie na słonku pani ginekolog się nie zrobi badania usg , kieruje do Frydeckiej jak dobrze pamietam , a znowu do tej drugiej trzeba długo czekac , czyli co pozostaje ... Isc prywatnie ... Bo przeciez wazniejsze zdrowie dziecka
To co opisujesz to stereotypy gościu 23:14. Byłam w ciąży, chodziłam do lekarza na NFZ i byłam zadowolona. USG robiłam co prawda prywatnie ale u dr Guzika w Kielcach. Uważam że nasi ginekolodzy nie znają się na tym badaniu, nie wystarczy mieć tylko dobry aparat, trzeba mieć dobrą wiedzę radiologiczną. Tam badanie było zrobione bardzo dokładnie i co ciekawe, połowę taniej niż życzą sobie nasi ginekolodzy. Wszystkie inne potrzebne badania miałam robione, dodatkowo chodziłam też do położnej, również w ramach NFZ'u. Tak więc, nie przyznam Ci racji.
Zbyt dlugie kolejki na NFZ mi powiedziano 3miesiace czekania
Prawda ja byłam na NFZ potwierdziła ciąże mialam wykonac badania pytam sie czy będę mogła przyjść najbliższych tyg z wynikami to był listopad a dostałam odpowiedż że na ten rok juz miejsc nie ma zapisy na następny są w styczniu.Nie prawda że kobiety w ciąży mają pierwszeństwo nie dotego specjalisty.Dlatego zaczęłam chodzić prywatnie
Po pierwsze już w pierwszym miesiącu można iść na zwolnienie mimo że kobieta może pracować.
Po drugie kobiety wolą zapłacić i dzięki temu wierzyć że lekarze są nieomylni.