No bo widzisz - to jest kwestia mentalności. Mamy od 25 w Polsce nową "germanizację". Jednym z jej przejawów jest wycinanie dużych drzew i sadzenie krzaków (iglaki) Jak drzewo ma więcej niż 10 lat to trzeba je wyrżnąć - po prostu brzydko wygląda :). Ładnie nazywa się to "konserwacja zieleni". przepis jest prosty - rżniemy równo stare drzewo aż zostaną same grube kikuty. Oczywiście masa liści na takim kikucie nie jest w stanie odżywić naszego drzewka (proces fotosyntezy musi mieć gdzie przebiegać). Powiedzmy że co trzecie takie drzewo uschnie. W następnym roku "konserwacja" jest już prostsza - wycinamy drzewo i gotowe. Glac - Plac kostka beton i iglaki - oto główny cel. Najpiękniejszy efekt uzyskano w centrum Kunowa. Był sobie park - teraz jest beton - a to wszytko "dzięki" wsparciu z UE :)
Moim zdaniem sprawa jest bardzo poważna. Chodzi przecież o życie nas wszystkich, starszych i dzieci, tych, co upominają się o te drzewa i tych, którzy je wycinają. Szkoda, że władze miasta tak bezrefleksyjnie podchodzą do tego problemu. A nagminnie kaleczone są i usuwane zdrowe, piękne drzewa, np. na osiedlu Ogrody czy Rosochy. Jeśli nie powstrzymamy niszczenia drzew w naszym mieście, szybciej będziemy odchodzić z tego świata, bo nieoczyszczone powietrze będzie nas skutecznie truło.