Ja jestem piękna podobno. Mąż mówi mi to codziennie. Zresztą po córkach widzę, że coś w tym jest bo podobne do mnie nie nie mogę się nasłuchać pochwał jakież piękne obie. No, ale niestety moją pasją jest gotowanie, więc nie ważę już 40kg.
Żeby nie było, nie ważę więcej niż 55kg.