Sami bankruci, maminsynki, ludzie bez ambicji
Jakie kobiety tacy mężczyźni.
Ktos komuś popadł?
Bankruci - bo zadaja się z miejscowymi kobietami. Mamisynki - bo jedyną kobietą na której mogą polegać to matka. Ludzie bez ambicji - może nie jesteś kobietą dla której facet chce cokolwiek robić? A inaczej sam nie przykladam się w relacjach z kobietami, bo już na początku znajomości zakładam że i tak nic z tego. A może tylko wykorzystujemy się nawzajem? Jestem facetem samotnym, a takie są moje doświadczenia.
Przepraszam za / prawie każdą /
Dobry roczniku- psychika Ci siada. Każda kobieta ma swoją wartość, a skoro Ty już na wstępie zakładasz, " że i tak nic z tego", to nie oczekuj efektów. A to , że jesteś samotny - to usprawiedliwia Twoje poglądy i podejście do związku.
Niemniej jednak ciesz się ze swojej samotności, nie ma problemów, kłopotów. nie ma zazdrości, nie ma miłości, żyjesz sam dla Siebie. I to jest dobre, Uwierz mi, "cyganka zawsze prawdę Ci powie"
Dobre, Cyganeczko :))
Nie wiem. Zapytaj się swojej mamy.
Autorko, może na takiego zasługujesz? Poszukaj wad w sobie. Ja mam prawie ideała...Nigdy nie był maminsynkiem a od 17lat słucha mnie (choćbym głupio mówiła)stara się zarobić i wychodzi mu to nawet a ambicje ma i nie jest nigdy gołosłowny.
Kurde opisano prawie każda kobietę tymi argumentami
Co ty wiesz o ostrowieckich mężczyznach?
Chyba, że uprawiasz najstarszy zawód świata i miałaś taki solidny przegląd.
Wtedy Twój post miałby jakiś sens.
do tanga trzeba dwojga :)
Ostro, a Ty znasz wszystkich mężczyzn w Ostrowcu? Nie obrażaj ludzi.
żeby być bankrutem najpierw trzeba się dorobić, maminsynki bo większość leniwych ostrowieckich damulek nie jest nauczonych ugotować facetowi obiad, bez ambicji? co ty możesz wiedzieć o ambicji skoro piszesz żale na tym forum.
Widać w jakim środowisku obracasz się jeżeli poznajesz takich facetów, widocznie jesteś do nich podobna:)
Ja bym to uogólniła jeszcze bardziej - nastąpił jakiś kryzys męskości, a może i kobiecości. Faceci są cwaniakami na garnuszkach kobiet, kobiety są żywicielami rodzin. Faceci są kolejnym dzieckiem w rodzinie, kobiety są ich matkami, przyjaciółkami, służącymi, i kochankami. Pewnie są tez inni faceci - ale takich związków jest coraz więcej. Słucham i patrzę wśród znajomych - 1.on nie daje kasy, bo nie ma i jest super grzeczny, 2.on daje połowę tego, co ona, bo nie ma i uważa, że jest ok., 3. on daje na wszystko, ale nie schodzi z imprezy, w międzyczasie przypadkiem bywa w pracy, 4. on daje i zabiera, i prowadzi księgowość i poradnictwo - np. wie, gdzie są tańsze rajstopy i podpaski, na dodatek chętnie kupi w drodze z pracy. No kurczę, co z wami, chłopy??
Bielizny nie może mieć za ładnej bo zaraz zdradzi
gratuluję znajomych zatem
''No kurczę, co z wami, chłopy??"Pytanie jak najbardziej dobre.
A może chodzi o to,że chłopy są nadal chłopcami bo nie mieli dotychczas dobrych wzorców.
Chociażby rozwody,gdzie sądy przyznają opiekę nad dziećmi w 97% matkom, a te utrudniają kontakty ojcom z synami.A matki są nadopiekuńcze.
A skąd takio młody człowiek ma czerpać wzorce.
Nie mam tu na myśli ojców-pijaków czy łobuzów.Wiele jest takich rozwodów z powodu niezgodności charakterów.Śmiem zaryzykować twierdzenie,że coraz więcej.