Nie łap mnie za słowa i czytaj sens całości.
Zresztą może dla Ciebie to jest ogromna ilość ale ja pamiętam jak budowano tu całe osiedla
I teraz mieszkańcy tych osiedli postanowili się z nich wyprowadzić, wcześniej nie było ich stać na budowę, cieszyli się z marnego M-x z krzywymi ścianami.
Hmmm, nieco racji masz. Ostrowiec jest trochę "kolosem na glinianych nogach", bo nie ma żadnych naturalnych atutów, na których mógłby się oprzeć (chyba, że za atuty uznamy tony śmieci zalegające po ulicach i lasach: wiadomo, jak ktoś jest biedny, to nie ma siły, by flaszkę pustą po sobie podnieść, to za duży wysiłek energetyczny).
Kredyty: już nie czepiajmy się tak tych urzędników. Kasa idzie głównie na łatanie dziury zusowskiej i inne bieżące potrzeby. Nie sądzę też, by banki aż tak chętnie i masowo pożyczały. Moim zdaniem nasze PKB szara strefa chowa sobie do kieszeni z drobnymi, gdyby skarbówka poprosiłaby o udokumentowanie właścicieli, jak zarobili na te wille, 90% z nich poszłoby pod młotek.
Liczba mieszkańców - dane z "ustawy śmieciowych" wyrzuciłbym do pojemnika "mity i przekręty".
Zameldowani a zamieszkujący to nie to samo.
Windziarz - znów zaczynasz chyba bezwiednie przechodzić w ton nonszalancji i dziwnego poczucia braku poszanowania dla rozmówcy.
Dlaczego:
1. Wydaje mi się, że swoje argumenty oparłem na twardych danych: tymczasem twoja odpowiedź to jedynie machnięcie ręką - "już nie czepiajmy się urzędników". Trudno prowadzić rzetelną rozmowę z takim nastawieniem.
2. Liczba urzędników wzrosła przez ostatnie lata o 100 tyś. Dziś wynosi już w sumie 500 tyś. Dane z 1989 roku mówią, że wychodząc z komunizmu mieliśmy 150 tyś. urzędników.
To są "twarde dane" - armia urzędników kosztuje nas coraz więcej. Więc jeśli masz inne dane to proszę je przytocz, a nie kwitujesz argumenty drugiej strony "machaniem ręką".
3. W zeszłym tylko roku ta armia urzędników według raportu NIK zmarnowała lub wydała nieracjonalnie 18.5 mld zł! To są dane z raportu NIK! To jest połowa kwoty jaką osiąga państwo z podatku dochodowego od osób fizycznych za cały rok.
4. Urzędnicy pomimo kryzysu przyznają sobie ciągle podwyżki i premie - racjonalność i powiązanie do sytuacji gospodarczej kraju, a co za tym idzie wpływami do budżetu jest żadna. Nie będę teraz szukał konkretnych danych, ale wystarczy zajrzeć na pierwszą lepszą stronę, którejś z gazet aby dowiedzieć się, ile milionów kolejne ministerstwo czy kolejny urząd przeznaczył na premie dla swoich urzędników. Skoro mamy zaciskać pasa to dlaczego nie obowiązuje to kasty urzędniczej?
5. "Nie sądzę aby banki tak chętnie pożyczały" - masz na to jakieś dowody czy tylko znów puste słowa i "machanie ręką"? Obecnie Polacy zadłużeni są w bankach na około 500 mld zł. Nie wliczam w to zadłużenia skarbu państwa, ani zadłużenia przedsiębiorstw. Tylko i wyłącznie samego zadłużenia osób fizycznych. Więc na coś te 500 mld musiało pójść - w znacznej mierze właśnie na wybudowanie tych willi, które przytoczyłeś jako dowód wzrastania zamożności naszego społeczeństwa.
6. Co do kontroli skarbowej - tu się zgodzę, że sporo osób doszło do majątków poprzez przekręty. Jednak sprawa Kluski udowodniła też, że w Polsce prawo skarbowe jest nie tylko trudne, ale wręcz czasami ze sobą sprzeczne i łatwe to nadinterpretacji przez odpowiednio "nastawionego" urzędnika skarbowego.
Po oczyszczeniu pana Kluski z zarzutów co powiedział naczelnik Izby Skarbowej, któremu cała sprawa podlegała? Pamiętasz? To może przypomnę: "Proszę państwa. No prawda, że w przypadku pana Kluski popełniono pomyłkę. Ale w Polsce prawo skarbowe jest tak zawiłe, że urzędnik ma prawo się pomylić". On ma prawo. Spróbuj ty się pomylić a dowiesz się, że jesteś przestępcą.
7. Wracając do "bogactwa" - aby nie być gołosłownym i nie obrażać ciebie "machaniem ręką" przytoczę pewne "twarde dane" (poczytaj a dowiesz się, jak wygląda to bogactwo naszego lokalnego społeczeństwa):
http://osm.ostrowiec.pl/content/blogsection/13/66/
To są dane tylko z jednej spółdzielni mieszkaniowej. Owszem, część mieszkańców może nie płaci ponieważ ma taki kaprys i lubi żyć na krawędzi jednak większość najzwyczajniej w świecie nie ma za co. Z informacji, które znajdziesz na stronie TV Ostrowiec dowiesz się, że w Ostrowcu z powodu zadłużenia 300 rodzin ma już zasądzone wyroki eksmisyjne. Problem tylko jest taki, że nie ma gdzie ich wyeksmitować. A spółdzielnie już dziś są zadłużone na kilkanaście milionów złotych właśnie przez niepłacenie należności finansowych przez mieszkańców-członków spółdzielni. I nie zawsze to wynika z chęci płacenia - obejrzyj te dane: nieraz w samych klatkach jest po kilka mieszkań, które zalegają z opłatami: wszyscy oni to pijacy i ludzie lubiący żyć na krawędzi?
8. Dane z ustawy do śmietnika - masz na to jakieś dowody czy to znów twoje zdanie nie poparte żadnymi dowodami tylko "machaniem ręką"? Trudno prowadzić na tym poziomie dyskusję - dlatego tak wielu ogranicza się jedynie do rzucania bluzgów jeden na drugiego.
Tak więc czekam na merytoryczne odpowiedzi zamiast opowiadania "nie wydaje mi się", czy "demonizujesz".
Zestawieniem OSM'u mnie powaliłeś . W 120- mieszkaniowym bloku 75 osób nie płaci . Widać że jesteśmy bardzo bogaci ..
To są twarde dane OSM. Każdy może pójść i sprawdzić.
Jednocześnie mieszkańcy posiadają 150 samochodów (na wodę)
i to jest właśnie dyskusja na forum - żadnych merytorycznych analiz tylko wykazanie się "umiejętnością pisania".
No dobra, przyznaję się bez bicia, że przeoczyłem tabelkę, wykresy wyglądają wiarygodnie, zwłaszcza w kontekście zadłużenia oraz zawieszenia progu ostrożnościowego. Łatwo się z tego nie wygrzebiemy, chociaż dane z lipca wskazują na powolne budzenie się gospodarki, prognozy na drugą połowę roku również są niezłe. Z danymi zadłużenia ze spółdzielni nie zamierzam dyskutować, bo z faktami się nie dyskutuje. Nawet jeśli pokonamy kryzys, będzie to pyrrusowe zwycięstwo. Punkt dla Ciebie.
Jeśli chodzi o urzędników i ich premie - jestem za. Chcę, by zarabiali jak najwięcej. Od urzędów zależy funkcjonowania naszego kraju, więc lepiej by zamiast przypadkowych frajerów i pociotków trafiali tam ludzie naprawdę zdolni i motywowani odpowiednim systemem wynagrodzeń oraz premii. Znam kilku menedżerów, którzy postawiliby nasz region do pionu, ale wolą skupiać się na zarządzaniu swoimi firmami niż politycznym marketingu. Państwo niewiele ma do zaoferowana najlepszym. Ile zarabia Tusk? 16 tysięcy? Porównaj to sobie z pensją prezesa Comarchu - milion złotych miesięcznie. Jako bonus - nie musi się obawiać, że w co drugiej restauracji naplują mu do zupy, bo i mało kto jego gębę kojarzy. Jeśli ktoś decyduje o tym, jak wydawane są miliardy złotych rocznie,nie ma sensu "żydzić" na jego wynagrodzeniu, bo ryzykujemy, że pieniądze te zostaną wydane źle.
Gorzej jednak, gdy miernoty przyznają sobie premie za samo przyjście do pracy (Kopacz team).
Co ciekawe, nie mogę złego słowa powiedzieć na zwykłych szeregowych urzędników w Ostrowcu (za wyjątkiem tych z Pupu, których jakoś nie toleruję), ale też nie zarabiam milionów, więc może nie jestem takim tłustym kąskiem jak Kluska.
Co do danych dotyczących liczby mieszkańców - miałem na myśli, że ludzie kombinują na potęgę i zgłaszają znacznie mniej osób niż mieszka naprawdę, by zaoszczędzić na opłatach. Z drugiej strony, wiele bloków faktycznie opustoszało, w blokach zostały kobiety z dziećmi i starcy, a młodzi budują domy Brytyjczykom. Z jednej strony to smutne, bo gdyby nie możliwość wyjazdu na saksy bylibyśmy krajem żebraków, ale wiele osób uważa też, że to strumień euro i funtów podbił u nas ceny domów i mieszkań do poziomu nijak nieprzystającego do zarobków.
Windziarz z jednej strony masz rację, że urzędnik powinien zarabiać tyle aby go to motywowało do jak najlepszej pracy i aby na takie stanowiska kandydowały jak najlepsze osoby, ale to jest lekka utopia. Na stanowiska urzędnicze ludzie z wiedzą i doświadczeniem raczej nawet nie kandydują bo te stanowiska obsadzane są właśnie wszelkiego typu pociotkami i kolegami (przykład jedyni moi znajomi którzy pracują w UM w Ostrowcu pracują tam tylko dlatego że mieli tam znajomości jeden ciotkę drugi chyba matkę) i tacy właśnie ludzie teraz mimo kryzysu otrzymują sowite wynagrodzenia i premie.
Dodam tylko, że nie byli oni jacyś wybitni w nauce.
Jeśli na jednej ulicy bedzie 5 sklepów to po pół roku 4 zbankrutują .
Jeśli na jednej ulicy będzie 6 sklepów to po pól roku 3 zbankrutuje ,3 pozostałe podniosą ceny i tez zbankrutuja bo ludzie pójda kupować tam gdzie taniej .