Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 20

      Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

      A przeliczał to ktoś, czy referencyjny kredyt w złotówkach nadal nie jest droższy niż we frankach mimo wysokiego kursu tego drugiego. Mój znajomy ma kredyt we frankach i przy kursie 3.6 zł twierdzo że nadal jest on tańszy dla niego, niż miał by go w złotówkach.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

        doopa, tak mowi, bo co mu pozostało.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

          też mam kredyt tylko w złotówkach to chcę aby państwo mi pomogło , ma być równo to niech będzie , dlaczego mający kredyty w złotówkach mają zaciskać zęby i spłacać , a osoby zadłużone we frankach postękają i państwo i banki im pomogą . Według mnie jedyną pomocą powinno być wydłużenie czasu spłaty. Każdy był dorosły gdy brał kredyt w obcej walucie i znał ryzyko z tym związane. Może niech się wypowie ktoś kto ma kredyt we frankach

          Gość_osioł
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

            Kredyty we frankach ma większość posłów dlatego chcą sobie pomóc ;)

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 26

            Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

            Skoro Państwo pomaga kredytobiorcom,to ja już pędzę po taki kredyt:)Nie wiecie drodzy forumowicze ile procent nasz rząd może zwrócić?

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 27

            Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

            Prezentujecie tu Państwo takie uproszczone myślenie - "bo nie ważne czyje co je,ważne to je co je moje" jak kiedyś śpiewano w znanej audycji PR I polskiego radia (starsi pamiętają) i pojawia się pytanie, czy warto wchodzić w głębszą dyskusję. Ale może dla bardziej dociekliwych kilka uwag:

            1) czy takie formy wsparcia jak program "rodzina na swoim", "mieszkania dla młodych" , umożenia lub ulgi udzielane z budżetu państwa czy budżetu gminy są formą wsparcia (POMOCY) dla kredytobiorców lub tzw. "zobowiązanych" w złotówkach czy nie ? - odpowiedzcie sobie sami.

            2) póki co nie słyszę, aby frankowicze czy zadłużeni w euro "domagali się" już natychmiastowej i to na określonym poziomie (czytaj - w określonej kwocie) pomocy ze strony państwa tj. rozumiem ministra finansów, który zamiast wydać na cokolwiek innego (mniej lub bardziej potrzebnego/pożytecznego) w Waszej Dyskutanci ocenie dopłaci do kredytów

            3) na razie to politycy zaczynają wyścigi o "zadłużony elektorat" - jakie formy wsparcia będą w stanie wprowadzić - o ile cokolwiek zrealizują ? - czas pokaże.

            4) Kredytobiorcy raczej oczekują urealnienia realizacji umów i takiego działania banków by te zrezygnowały ze swojego lichwiarskiego podejścia i "podzieliły się" pieniędzmi z partnerami umów kredytów hipotecznych, którzy już dali im zarobić. Czy można nazwać "prawem rynku" sytuację, gdy ktoś brał kredyt na powiedzmy 20-30 lat i zakładał że generując dochody na określonym poziomie będzie w stanie realnie i rzeczywiście kredyt spłacić a od doradcy bankowego "słyszał" że frank nie przebije ceny 3 pln bo to będzie szok to miał z góry zakładać, że to nie prawda? Zatem miał wiedzieć że przystępuje do rosyjskiej ruletki? Chyba nie co wydaje się oczywiste (pomijam tu przypadki działania na szybki zakup i szybkie zbycie aby zarobić na chwilowej sytuacji). A dziś? - kiedy wymierna praca kredytobiorcy policzalna na określonym poziomie, ma mu wystarczyć jedynie na część kredytu i życia może mu zabraknąć by spłacił kredyt to mamy mówić tu o tzw gospodarce rynkowej i tzw ryzyku? - zastanówcie się nad tym i wtedy może prowadźcie dalsze wypowiedzi

            Można te dociekania rozwijać, ale może właściwe będzie pozostawienie tego tematu na tym etapie

            Gość_czytelnik
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

              a) takie formy wsparcja jak "rodzina na swoim" to napędzanie rynku developerów i banków - wszak jeśli nie weźmiesz kredytu, to państwo ci nie "pomoże". Gdyby państwo chciało pomóc ludziom w zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych - równie dobrze mogłoby zwracać VAT - bez pomocy banków i całej tej machiny. Ale tego jakoś robić nie chce. Kasa musi przejść przez bank

              b) no ja dziś słyszłem - jeden z braci Mroczków żalił się dziś w TVP Info, że omal nie "został wrobiony" w kredyt. I teraz oczekuje, że ktoś "coś z tym zrobi". Za chwilę to samo usłyszymy od pani Cichopek.

              c) co to ma do rzeczy ?

              d) ktos taki przyjął złe założenia, a dokładniej - chciał grać, ale przegrał. Zakładam, że nikt pistoletu mu nie przystawiał, ani nie zmuszał do grania w rosyjską ruletke. Mógł wybrać "zwykłą ruletkę" - kredyt z złotówkach, ale chciał być "sprytniejszy". Prezentujesz tutaj dokładnie pogląd jaki głosił pan aktor Mroczek.

              Zastanów się nad tym i wtedy możesz prowadzić dalsze wypowiedzi.

              Gość_nieczytelnik
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

                - odliczanie VAT o ile pamiętam było stosowane więc kto z tego korzystał? Ci którzy "inwestowali" - budowali, remontowali. Żeby nie napędzać rynku developerów czy banków to należałoby też zlikwidować dopłaty w rolnictwie, ulgi prorodzinne, zasiłki celowe i inne wszelkie możliwe formy wsparcia bo tak rozumiem w rozwinięciu uwagę w pkt a)

                - Co do dalszych b-c-d to nie ma to wiele do rzeczy. Wypowiedzi p. Mroczka nie słyszałem, a skoro nie został wrobiony w kredyt to nie wiem co mają tu jego oczekiwanie - chyba że ze względu na kogoś bliskiego.

                - czy gdyby nie "gra spekulacyjna tych, którzy za tym stoją" i frank byłby stabilny to założenia też byłyby złe? Zaprzeczasz Autorze sam sobie. Kto zatem grał w 2008 roku kiedy wszystko runęło na rynku nieruchomości? Drobni ciułacze, którzy dzisiaj są ofiarą tej machiny?

                Do czego - zadam pytanie - potrzebne jest zatem państwo jeśli nie ma rozwiązywać (czytaj ) pomagać swoim obywatelom ? I to niezależnie czy kredytobiorcom w złotówkach, frankach czy potrzebującym innej szeroko pojętej pomocy.

                Prezentuje Pan P. Nieczytelniku w mojej ocenie "swoistą" filozofię, która jest dla mnie niezrozumiałą, a co do dalszego prowadzenia wypowiedzi pozwalam sobie to zostawić do własnej decyzji. pozdrawiam

                Gość_czytelnik
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

                  a) tak, korzystali ci co budowali i remontowali. Banki były pominięte w przepływie pieniądza. To źle ?

                  b) nie "odwracaj kota ogonem". Skoro argumentem dla Ciebie było, że "ty nie słyszałeś, żeby frankowicze domagali się pomocy", to dostałeś przykład, że jednak są tacy, co tej pomocy się domagają. Tylko - nie wiem co obecnie chcesz wykazać...

                  c) ci co przystępowali do tej "spekulacyjnej" gry - kredytobiorcy- dobrze wiedzieli, że zaczynają "grać", ale myśleli, że dobra passa będzie trwała zawsze. Pomylili się. To się zdarza. Nie widzę tutaj "zaprzeczania samemu sobie", co starasz się sugerować na fali mentorskiego uniesienia.

                  A państwo nie ma tutaj nic do rzeczy - każdy kredytobiorca podpisywał oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego, więc dalsze dywagowanie o słuszności takiej "pomocy dla obywateli" nie ma żadnego uzasadnienia.

                  Nie wiem, czy to jakaś "filozofia" czy nie, ale skoro nie możesz jej pojąć (a to przecież proste chyba ?), to może to faktycznie jest "filozofia".

                  Co do dalszego prowadzenia wypowiedzi - oczywiście, że to tylko twoja decyzja. Podobnie - jak każdego z forumowiczów.

                  Gość_nieczytelnik
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 29

            Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

            Ja mam.Nie liczę na pomoc rządu ani banku,ale jakoś dam sobie radę.Zwróćcie tylko uwagę na moją sytuację 1...Nie miałem zdolności kredytowej w zł.,a w chf miałem.2...Doradca zapewniał mnie o słuszności wyboru.3....Rata-353,odsetki-80,razem-433 franki.Gdy frank był po 2zł to rata 866zł.,gdy po 3.5 to rata -1505,gdy teraz po 4.3 to rata po 1850 zł.Jak myślicie kto zarabia na różnicy(984 m-cznie)? Oczywiście bank i to przeważnie zagraniczny.Przecież nie dawano nam franków(wtedy bank musiałby je zakupić,) jedynie przeliczano i wypłacano w zł.Tak więc zmiana warunków spowodowałaby jedynie mniejszy zarobek banków.Czy nie byłoby słuszne takie przeliczenie kredytów frankowych na złote od samego początku w ten sposób że suma nowej spłaty nie może byc mniejsza od takiego samego kredytu złotowego wziętego w tym samym czasie.Bank miałby godziwy zarobek,nie mniejszy jak od kredytu zł.,a tak wartość mieszkania 200000 ,a po 8 latach spłaty kredyt 350000. Nie jestem ekonomistą wiec nie wiem czy to zrozumiale napisałem.4..Porównajcie dwie sprawy.1)Nikt nie traci,tylko bank zarabia mniej,ale godziwie.2)4-ry kopalnie które generują straty i do których będziemy dopłacać,my podatnicy.Gdzie były rady nadzorcze,prezesi,zastępcy,dyrektorzy i inni którzy brali dużą kasę,wypłacali sobie nagrody i doprowadzili zakład do takiego stanu.Rozliczyć ich.Nie można mieć pretensji do górników bo to nie oni zarządzali oni są ofiarami.Rząd co prawda kupił sobie spokój do wyborów,ale póżniej się za nich weżmie ,a nowym zarządzającym wypłaci odpowiednie odprawy.Młodzi , uciekajcie z tego zwariowanego kraju,gdzie oszukują na każdym kroku

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

              Ale nie napisałeś ile by cię wtedy kosztował kredyt złotówkowy. Na pewno nadal jesteś do przodu względem złotówki.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

                Czy w przypadku spadku kursu franka np. do 2 zł. frankowicze płacąc niższą ratę zyskiem podzieliliby się z osobami, które wzięły kredyt w złotówkach?

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

                  A mnie nikt nie pomaga, też mam kredyt, tyle że w złotówkach. Tez chcę jakieś dofinansowanie!

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

                    Jeśli by rząd miał pomagać frankowcom to i wszystkim kredytobiorcom a co w złotówkach to taki kokos ? też kolosalne odsetki ale wiele rodzin tak jak i moja nie miała wyjścia i musiała zaciągnąć kredyt na mieszkanie

                    Gość_Jóźiek
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

                      Rząd do pomocy się nie pali w odróżnieniu od opozycji chętnej rozdawać publiczny grosz.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 39

                Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

                niestety,jestem do tyłu i to sporo.Gdyby było to samo Lub nawet 10 czy 20% więcej to bez sensu te rozważania.Pozdrawiam.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 36

      Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

      Kredyt w obcej walucie bierze się wtedy i tylko wtedy gdy jest ona w swoim "peaku". Ludzie robią ogromny błąd biorąc kredyty wówczas kiedy waluta osiąga bardzo niską wartość.

      Gość_TT1
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Dlaczego rząd miałby pomóc zadłużonym we frankach?

        problem tylko w tym, że jak frank zaczął się piąć w górę, to banki chętnie skorzystały z rekomendacji KNF i takich kredytów walutowych przestały udzielać... :)

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
3 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -