Nie musisz nikomu wierzyć. Mój tato nawet dawno temu był dyrektorem szkoły. Cóż, namawiał, żebym została nauczycielką, ale ja głupia nie chciałam. Bardzo dziś żałuję, bo miałabym lekką głowę i czas dla dzieci.
Nauczyciele w żłobkach 16:05? Przecież skoro je uczą nauczyciele to już duże dzieci, więc albo idź z nimi do psychologa, albo do specjalnej szkoły je poślij , skoro ty sama nie panujesz nad własnymi dziećmi. Ludzie mają i czworo ale jak normalne dzieci i rozgarnięte mamy to dadzą radę.
a na ile mają być zamkniete na 3 miesiace?
Wiesz, ogólnie to są zamknięte o wiele dłużej niż i 3mc. Pytanie o wakacje, a temat nie tyczy Ostrowca tylko. Jest w sumie w wielu miastach a o wsiach nikt nie wspomni, gdzie nie ma nigdy żadnych atrakcji takich jak w Ostrowcu.
16.24, dzieci zaczely szkole, wiec sa jeszcze male. Caly swoj czas poswiecam im, wspolnie bawimy sie, jezdzimy na wycieczki, ogladamy bajki, uczymy, rozmawiamy. Nie chce stracic chocby dnia bez wsluchiwania sie w nie. Sa zywiolem a to nie oznacza, ze nad nimi nie panuje. Znam mamy, ktore maja dzieci I czas dla siebie, czesc z nich to swietne organizatorki, a czesc jest bardziej skupiona na swoich potrzebach. Czuje, ze probujesz mi dogryzc I szukasz sposobu, dla mnie to slabe. Zaluje, ze wdalam sie tutaj w dyskusje, jest mi przykro, ze gdzies przed komputerami siedza agresywni ludzie, ktorzy anonimowo odreagowuja swoje zle nastroje.
"gościu 20.50" ...a Ty jak byłeś/-aś w wieku szkolnym to szkoły były otwarte w wakacje? szkoła, to nie przechowalnia...
w wakacje są dostępne inne formy atrakcyjnego spędzania czasu wolnego dla dzieci... ale trzeba się rozejrzeć już pod koniec roku szkolnego i zadeklarować chęć udziału dziecka w takiej formie "zajęć" a nie w połowie wakacji się obudzić i się żalić...
Mamy mądre władze więc te wakacje będą za moment albo niepłatne albo nauczyciele będą grabić teren pod szkołą.
Czas wakacji to często czas remontów w szkołach. W naszej np. zmieniają teraz dach. Nie chciałabym żeby moje dziecko się tam pałętało podczas robót.
dawniej w szkolach byly kolonie letnie,dzieci mialy fajnie a teraz trzepak i lawka.
to pretensje do rządzących ,obecnie na szkołę i dzieci nie ma pieniędzy bo oszczędności na dzieciach
Wracając do tematu. Nie wszystkie szkoły są zamknięte. Wczoraj dowiadywałam się o książki i na 14 wisi napis że w sierpniu zajęcia są chyba od 8 do 14. Po co żale i pretensje skoro widać że założyciel wątku nie zainteresował się . Są pokolenie i kolonie
Jestem założycielką wątku drogi gościu 8:32. Nie zainteresowałam się, ponieważ nie chodzi mi stricte o sam Ostrowiec a o małe miasteczka, wioski. Tam nie ma możliwości posłać dziecko ani na półkolonie ani do szkoły choćby jeden raz w ciągu tych 2mc. Nawet w Ostrowcu pomoc nijaka, ponieważ do 14, a przepraszam, gdzie dziś jest tak, że pracujemy do 13 i możemy odebrać dziecko? Niedziwne, że dzieci nie ma, bo jakbym miała załatwić kogoś, żeby zawiózł i odebrał dziecko to już i te kilka h posiedzi z dzieckiem. To pomoc rzeczywiście dla bezrobotnych mam, a i tak nie wierzę, że komuś chce się prowadzić dziecko jeśli wiadomo, że nikogo nie będzie, tzn dzieciaków. Czytałam, że w Krakowie proponowano nauczycielom 20kilka zł/h pracy w wakacje i nie było chętnych. Uważam, że powinni studentów zatrudniać, im dać zarobić a i dzieci miałyby ochotę iść, bo one od szkoły niekoniecznie chcą odpocząć a od nauczycieli. Moja córka nie może się doczekać 1września i pewnie jest wiele takich dzieciaków, którzy lubią szkołę, bo jak ona twierdzi w niej jest fajnie, tęskni za koleżankami i chyba za samym budynkiem. Tak więc pisanie, ze to kara dla dzieci nie jest prawdą a dodam, że moja dziecko na brak koleżanek nie narzeka, często u nas nocują, ona u nich, ciągle nad wodę jeździmy, na basen, była na wakacjach a dziś poszłaby do szkoły.
Założycielko, nie jest to do końca prawdą. Mieszkam na wsi niedaleko Ostrowca i u nas w domu kultury było zorganizowane półkolonie dwutygodniowe.
Tak, ze nie zawsze na szkołę trzeba to zwalać, bo tak jak pisałam , jest remont dachu i można dzieciom zrobić fajny wypoczynek.
Tylko tutaj już działają dom kultury i stowarzyszenie.
Ok jeśli tak jeździmy po nauczycielach to w końcu faktycznie coś się zmieni i będą siedzieć w budynku i patrzeć będą na ściany, żeby ten wolny czas w oczy nas nie kuł. Ale czy o to chodzi? Jak świat światem nauczyciele zawsze mieli więcej wolnego przecież to od dawna wiadomo. Ba śmiem twierdzić że jeszcze niedawno wakacje były dluzsze a teraz do końca czerwca. Czy coś w moim życiu się zmieni na lepsze jeśli będę jeździła po tej grupie zawodowej. Nie na pewno nie. Miałam do czynienia i z fajnymi i mniej fajnymi nauczycielami. Ale tak jest w każdej grupie zawodowej. Ja akurat o nauczycielach z klas 1-3 złego slowa nie powiem. Są i byly dla moich dzieci bardzo ważnymi osobami. To że nie uczą wyższej matematyki czy chemii nie znaczy że ich praca mało znaczy.
A dla moich niestety i przedszkolanka była koszmarem, w drugim przedszkolu leniuchy i wiecznie tv, a panie bajdy, raz była bardzo fajna przedszkolanka ale miała uraz kręgosłupa więc wymienili na inną, już mniej sympatyczną. W 1-3 młodsza miała świetną nauczycielkę ale zmienliśmy miejsce zamieszkania i tu już dramat, koszmary, bóle brzucha i tak miała większość dzieciaków z klasy. Starsza miałą sympatyczną, niekrzyczącą panią, jednak ta pisać nie umiała, "rzeński" i koniec a jak ktoś zwrócił uwagę to się wkurzała. Tak więc droga przez mękę a dziś starsza w gimnazjum może poza jedną nauczycielką niestety wychowawczynią jest zadowolona. Pan od angielskiego to wręcz autorytet, tak potrafi zachęcić do nauki, zainteresować językiem, daje tyle z siebie, że córka świetnie mówi po angielsku a w podstawówce były wielkie braki, bo i nauczycielka je miała. Cieszę się, ze starsza już za moment skończy edukacje, pozostaną studia ale to juz inna bajka.
A na studiach to już będzie luz...
bo to czy dziecko polubi szkołę, czy polubi matematykę,albo polski albo w-f albo plastykę itp to właśnie w dużym stopniu zależy od pań w klasach I-III, moim zdaniem,
11:20 nieprawda, moje dziecko jak i jego koledzy, koleżanki dopiero w 4kl. poczuli się dobrze, 3lata z terrorystką były naprawdę traumą dla tych wrażliwych. Później świetna nauczycielka i dziecko z chęcią wstawało do szkoły a wcześniej płacz, bóle brzucha i do szkoły często tak jak inne dzieci po prostu nie szła.