Masz rację ubawiony -tylko za dodatkową opłatę od rodziców znajdą się chętni opiekować się ich dziećmi w wakacje,ferie i wekandy .....
Przecież tym ludziom płaci się pensje przez 2 miesiące kiedy nie pracują... Do tego korepetycje niektórzy prowadzą w wakacje nawet... Jeszcze im dopłacać trzeba? Powinno być tak jak napisałem wyżej na temat niektórych krajów - są wakacje, nauczyciel nie pracuje, to nauczyciel nie dostaje pieniędzy, a jak chce dostawać pensje w wakacje to won na świetlice do szkoły zarabiać na utrzymanie...
nauczyciele nie mają wolnego 2 miesiące. Wakację zaczynaja 15 lipca i od 15 sierpnia juz wracają do szkoły, aby przygotować wszystko na rozpoczęcie roku szkolnego. To, ze w tym czasie nie ma lekcji, nie oznacza, że nic nie robimy. Kiedy Ty z dzieckiem masz juz wakacje, nauczyciele jeszcze do połowy lipca dyndają sie z papierologią w szkole. Ty po pracy lezysz na kanapie i pijesz piwo a nauczyciel musi sprawdzić rozpraki, sprawdziany, klasówki, kartkówki. Zajmuje mu to kilka godzin, za ktore nikt mu nie zapalci.
No to dodaj jeszcze ile godzin ma etat nauczyciela i porównaj z innymi zawodami
Niby nauczyciel ale jakiś taki mało rozgarnięty...
"Kiedy Ty z dzieckiem..." - błąd... "Kiedy Twoje dziecko". Człowiek normalnie pracujący nie ma wakacji. Wakacje razem dziećmi to mają tylko nauczyciele, inni mają krótkie urlopy...
"Ty po pracy leżysz na kanapie i pijesz piwo (tu powinien być przecinek, ale od nauczyciela w wakacje nie wymagam poprawnej polszczyzny) a ty nauczyciel musi sprawdzać ...." - przepraszam, ale co nauczyciel musi sprawdzać okresie wakacji? No chyba, że o rok szkolny chodzi, to przykro mi ale to sprawdzanie to także praca nauczyciela, po której również może się położyć na kanapie z piwem w ręce... I nie ściemniaj, że nikt ci za to nie płaci, bo za 2 razy mniej godzin przebywania w szkole, dostajesz 2 razy tyle pieniędzy ile dostaje zwykły, szary pracownik fizyczny, a od trzymania długopisu ręka ci nie odpadnie...
11:48, spokojnie, Ty wiesz jakie te klasówki są trudne do sprawdzenia?
Jak czytam wypowiedzi taki pseudonauczycieli w powołania jak ten z 11:13 to mam wrażenie, że aż za trudne... Sam by pewnie jedynkę dostał jak by musiał napisać taką klasówkę...
Z dzieckiem wakacje zaczyna jedynie nauczyciel. Nikt poza nauczycielem nie ma czasu dla dziecka przez dwa mc.
To jak ludzie nie mają czasu dla swoich dzieci, to powinna się tym zająć opieka społeczna, no niestety...
Oczywiście, szkoły powinny być czynne 365 dni w roku, 24 godziny na dobę z pełnym wyżywieniem dla uczniów (5 posiłków) bo przecież zapracowany rodzic musi odpocząć od swych ukochanych pociech i nie ma czasu się nimi zajmować.
A do domu zabierać dzieci tylko na noc, jak do hotelu. Brawo!!! Tak właśnie powinno być!
zapisz sobie dziecko do prywatnej szkoły- nie będziesz utrzymywał nierobów-jak określasz n-li, bo tam maja głodowe pensje i w dodatku nie mają wakacji, są dyżury przez 2 m-ce, a nie wylewasz żale na forum! jak znikną szkoły publiczne-społeczeństwo będzie wreszcie zadowolone. Tylko kogo z Was będzie stać na PRYWATNĄ szkołę? powodzenia rodzice, a najlepiej sami uczcie swoje dzieci!
8:48 A GDZIE jest napisane nieroby? Hm, jestem za, te szkoły nie będą drogie, nauczyciele będą po prostu tańsi i bardziej wydajni. A w domu nikt nie będzie uczył, dziecku bardzo potrzebny jest kontakt z rówieśnikami.
Tak i nauczyciel temu wszystkiemu jest winien
Jeszcze niedawno zastanawiało mnie, że dawno nie było wpisów o nauczycielach:) A tu dziś proszę. Jestem też miło zaskoczona, że nie wszyscy rodzice "huzia na Józia". Sprawa wolnych dni w czasie wakacji nie dziwni. Kij ma dwa końce. Nauczyciele i uczniowie muszą od siebie odpocząć, dla zdrowej psychiki. Ciekawe czy chcielibyście jechać na urlop ze swoim szefem? No chyba, że kumpel. Więc nie skazujcie swoje dzieci, aby spędzały wolne z dni z nauczycielem, nawet tym ulubionym. Rozumiem też rodziców,którzy naprawdę nie mają z kim zostawić dziecka. Ale zastanawia mnie, co robili moi rodzice? I z tego co pamiętam, zostawałam od klasy 2 sama. Zaprzyjaźniona sąsiadka zaglądała czasem lub ja u niej siedziałam. Sprawa o tyle była gorsza, że moi rodzice pracowali od 7 do 15 czyli wracali ok.15.30. Chodziłam też na półkolonie, a od klasy 3 jeździłam też na kolonie. Moje dziecko miało ten luksus, że dziadek nie pracował już, a i na kolonie też zaczął jeździć od klasy 3, a potem obozy. Dobra a teraz obecne czasy. Są w Domach Kultury super półkolonie, są też organizowane kolonie i obozy. Można z koleżanką czy sąsiadką umówić się na zmienną opiekę. Jest wiele rozwiązań. na pewno są też i babcie i dziadkowie i ciocie. Polska nie jest odosobnionym krajem, w którym szkoły są zamknięte w czasie wakacji. Tak jest i w innych krajach.
są półkolonie,świetlice środowiskowe w szkołach ,jak się chce to można niedouczona matko bo chyba jesteś niezaradna życiowo
10:42 ty pokazujesz jakaś wykształcona. Niestety im bardziej chamski wpis tym niższy poziom intelektualny i zastanawiam się kim jesteś. Mam pewne obawy...
10:42 przeczytałaś/łeś co napisałam wyżej? Umiesz czytać, bo mam wątpliwości. Jeśli ci się nie chciało, to nie komentuj niedouczony człowieku.