21.40, kolejne madre slowa. Mysle sobie, ze ktos odpisal na niektore posty pozorujac wypowiedz nauczyciela, aby potwierdzilo sie negatywne zdanie o nim. Ja zdawalam egzaminy na studia, trwaly trzy dni, bylam szczesliwa, gdy uslyszalam, ze zostalam przyjeta. Moja kolezanka z lawki nie zdala jednak egzaminow praktycznych, nie zostala nauczycielka. Dzis tego nie zaluje, a ja troche jej zazdroszcze, bo ma swoja firme, jest pania na wlosciach. Po tych wypowiedziach juz sama nie wiem, co rodzice moich uczniow naprawde o mnie mysla.
brawo niech pobeda wreszcie z rodzinka
było sie uczyc, to trudny i wyczerpujacy zawod
Od przyszłego tygodnia wreszcie mamuśki odpoczną od opieki nad dziećmi i koniecznością gotowania obiadków. Ulga na maksa.