13:58 ale dwa mc latem i 2tg zimą i tyle ile wolnego mają moje dzieci przed świętami? Jak tak to wszyscy będą happy, termin może sobie sam wybrać. 26 dni to bardzo mało.
Męczy mnie już ten wątek i zaczynam podejrzewać, że celowo został założony, żeby jątrzyć w społeczeństwie. Ludzie, ogarnijcie się, lubimy Wasze dzieci i dlatego z nimi wytrzymujemy, co nie jest łatwe szczególnie w szkołach ponadpodstawowych. Dajcie nam spokój i możliwość oddechu w wakacje. Będzie to z korzyścią dla Waszych pociech, żeby nabrać dystansu i cierpliwości.
Wątek chyba tyczy się podstawówek 22:03 więc nijak ma się do Ciebie, przecież nikt nie wymaga, żeby gimnazjalista chodził do szkoły w wakacje. Mądrze piszesz, reszta sączy jad i odbija piłeczkę. W gimnazjum pewnie macie ciężko, ale jak to zwykle ci co uczą w 1-3, wielkich studiów nie kończą, pracują krótko opowiadają jaki to ciężar wytrzymać 4h w szkole z małymi, jeszcze grzecznymi dziećmi. Lżejszej i mniej wymagającej pracy chyba się nie znajdzie.
Agnieszko widać że mało wiesz a wypowiadasz się jakbyś byla znawcą tematu. Każdy nauczyciel bez względu w jakiej szkole pracuje ma tyle samo godzin. Jeśli uczy dłużej to są godziny nadliczbowe płatne dodatkowo. Ja nie jestem znawcą ale moja szwagierka 5 lat uczyła w klasach 1-3 potem przekwalifikowala się. I wiesz Agnieszko co powiedziała? Że gdyby jej doplacali nie wrocilaby do klas młodszych, bo mimo że wdzięczna praca ale to harówka i orka na ugorze. Ale piszący tu wiedzą najlepiej że praca z maluchami to zabawa.
Agnieszko, w pelni zgadzam sie z przedmowczynia. Ucze angielskiego w podstawowce, duzo latwiej pracuje mi sie w starszych klasach. Z maluchami jest ciezko, dzieciaczki nie sa jeszcze samodzielne, o wszystko pytaja, wymagaja indywidualnej pracy, pokazania palcem w ksiazce, zeszycie, zapisania, skarza na siebie, sa roszczeniowe, blahostka jest dla nich problemem. Klopotem jest stosowanie sie do zasad, przestrzeganie dyscypliny. Do pracy z malymi dziecmi potrzeba pokladow cierpliwosci, umiejetnosci wychowawczych, wyciagania konsekwencji.
Matki kiedyś miały po 6 dzieci i dawały radę, po co ta śmieszna pedagogika jak i tak wam ciężko?
A co maja do sprawy matki, ktore mialy nie tylko po szescioro dzieci? Moja babcia miala osmioro, ale dzieci opiekowaly sie soba nawzajem. Babcia mowi, ze teraz dzieci wazniejsze od samego Pana Boga. Widzi to po swoich wnukach, a tym samym ma zal do swoich dzieci, za nadopiekuncze postawy, usuwanie wszelkich przeszkod sprzed nog oraz podwazanie autorytetu kosciola, szkoly, wladzy rzadzacej. Mysle, ze sporo w tym racji.
Dlatego, żeby uczniowie mogli odpocząć od nielubianych nauczycieli!
Dziś 15.08 szkoły tez mają wolne ???/ A co mamy zrobić ze swoimi dziećmi jak chcemy rozpalić grilla i napić się piwa ......
Lata temu nie do pomyślenia było, żeby dzieciak pojawił się w szkole w ferie czy wakacje. Trzymał się maksymalnie z dala. A teraz rodzice w pretensjach, bo muszą się zajmować dzieckiem, gdy szkoły nie ma
10"20 szkoła jest tyle samo otwarta co zamknęta, jkto dostaje pieniądze za nicnierobienie poza nauczycielami? Wymień jeszcze kogoś. A porównanie do pilicji, straży jest śmieszne. Tamci niestety mają odpowiedzialną pracę o zero wolnego.
10:04 ale chyba nie rozpalasz grilla przed 15 i w pracy?
A akademiccy to maja 3 MIESIACE wolnego!!! Czlowiek czlowiekowi wilkiem.
I niech mają, uczyli się, robią coś, niech odpoczywają. Nie sądzę, żeby ktoś się ich czepiał.
Niech nauczyciele pełnią dyżury w szkołach dla naszych kochanych pociech w Wigilię i Nowy Rok to się mocniej zbliżą z dziećmi !!!!1
Kochanych pociech? To dlaczego chcesz je wysyłać do szkoły w Święta, które powinny być spędzane w rodzinnej atmosferze? Szok.