Darmowa edukacja + podręczniki około 500zł w gimnazjum , później drożej. Korepetycje 50zł/h. Składki, prezenty dla nauczycieli, librusy, komitety. No, ładna ona darmowa...
Prezent dla nauczyciela wymysł rodziców 10:17, librusa płacę bo chcę widzieć oceny na bieżąco, ale nie muszę. Na komitet mnie stać i widzę że wiele rzeczy powstaja z tych pieniążków oraz nagrody książkowe na koniec. Zawsze był komitet ale kasą rozporządzają rodzice, nie nauczyciele czy dyrekcja.
20:43 od tego jest forum. Co zrobimy u źródła? Trzeba by do ministerstwa przecież a nie do nauczyciela. Swoją drogą rodzice są ciemni i nie zdają sobie sprawy dlaczego te podręczniki są tak często zmieniane. Wierzą w te reformy i kupują nowe książeczki marudząc po cichutku.
Z całej dyskusji wynika tylko jeden wniosek: Precz z bezpłatnymi podręcznikami dla uczniów niedobry rządzie, żadnego rozdawnictwa publicznego grosza dla ulżenia ciężkiej doli rodzica, niech czekają na obiecane przez PIS pieniądze i za nie podręczniki kupują wszyscy
6:31 a może jednak pomyśleliby o wszystkich a nie wybiórcza pomoc, tzn jeden rocznik będzie miał za darmo a inni zapłacą przez wszystkie lata. Tak, precz z głupią pomocą. Pomagać też trzeba potrafić. To bardzo krzywdzące, że jedni wydali rok temu na podręczniki do 4klasy kasę, dziś je wyrzucili i kupili nowe, które za rok znów nie będą się nadawać nawet do sprzedaży za symboliczną kwotę. Znów strata i nowy wydatek a sąsiad na luzie idzie po okładki i narzeka, że drogo bo 20zł za okładki...
6:31 niech nie pomagają nikomu jeśli mają dobrze robić jednemu rocznikowi. To tak jak kredytobiorcom we frankach mieli pomóc a innych olać. Jeden kupi, wyrzuci i znów kupi a drugi ma gratis. No, nie jest to w porządku. Wystarczyłoby, żeby podręczniki staniały o połowę, wydać 800zł a 400 i byłoby ok. Choć i po 3 i 4 dzieci ludzie mają.
Już nie jeden rocznik ma darmówki więc jedyny powód narzekań to pewnie tylko zazdrość
Ok, niech zaczną od pierwszych klas, choć to niedorzeczne, bo tam podręczniki kosztują grosze. Ale nie wybiórczo wybrać rocznik i lecieć już z nim darmowo do końca. Wiadomo, że zazdrość. Ty nie zazdrościłabyś, że sąsiadka dostanie wszystko gratis a ty wydasz 1000zł, które za rok wyrzucisz do kontenera bo nawet nie będzie możliwości sprzedaży. Ja też bym zazdrościła. To zupełnie naturalne.
Otóż to gościu 12:53. Wychodzi z ludzi zazdrość i brak poszanowania innych. Dlaczego ktoś ma mieć lepiej niż ja? Bardzo brzydka to cecha.
Brzydka, ale taki mamy klimat. Jak można tak rozdawać na wyrywki? Dałabyś jednemu dziecku na kino a drugiemu byś odmówiła? Jak tak, to dzieci też byłyby zazdrosne. Czemu jeden ma tracić a drugi zyskać? Ja tak sobie dziś myślę, że sobie wyłudzę zasiłek na dzieci bo wg us nam przysługuje i nieważne, ze mamy mieszkanie za gotówkę, dwa auta i nie biedujemy, ale skoro rżną nas pracodawcy to trzeba umieć rżnąć wyżej. Mnie się za książki zwróci, skoro moje za darmo nic nie mają.
No fakt zazdroszczę fuksiarzom, że w ich kieszeni zostało 900 zł ( wydatki na dwoje dzieci), z w mojej nic, nul, zero. No fakt, zazdroszczę fuksiarzom, że oni po zakończeniu oddadzą podręczniki następnym uczniom, dostaną następne darmowe, a ja mogę sobie nimi w piecu napalić lub na makulaturę oddać. Fakt, bez ironi, to zazdrość...
Trzeba było kupić używane za 90 zł a nie szpanować nowymi
No i znowu podział społeczeństwa na tych co się udało i tych co muszą zapłacić. Kiedy się wreszcie skończą te podziały?
Jak wszyscy dostaną pomoc, to chyba celowy podział. Powinni zacząć od licealistów, później gimnazja, podstawówki, bo ceny im wyżej tym wyższe albo po prostu obniżyć ceny, nie kazać nam wyrzucać podręczników po jednym dziecku, jesli ludzie mają z roczną czy dwuletnią przerwą dzieci. Ja mam z dużą różnicą akurat ale powinni pomagać wszystkim a jak ich nie stać to tak jak zawsze tym potrzebującym.
Używane za 90zł? Do której klasy? Chyba do przedszkola. Same ćwiczeniówki to koszt 200zł a jeszcze nie ma młodsza wszystkich, książki nie wszystkie się da używane, a w gimnazjum niestety zmieniają non stop okładki czy obrazki i nie da rady. Co mogłam to kupiłam ale za używane musiałabym i tak dać ponad 600zł dla obu córek.
No to kup mądralo używane podręczniki do 3 klasy. Życzę powodzenia.
Nie da się kupić używanych. Nie kupiłam nawet do gimnazjum, bo albo jakieś starsze wersje a jeszcze nie wiadomo jaki WOS, więc w zasadzie kupiłam większość nowych. Niestety są coraz droższe.
Nie Ty jedna 14:51. Matki tak się bulwersowały widząc paniusie z darmowymi książeczkami dobierajacą pół godziny okładki i marudzącą, że religia droga, całe 24zł. A inni płacili i 700zł a dokupowali używane.