Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
      • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

        Uwielbiam Was, drodzy rodzice, za roszczeniowe podejście - to WY zdecydowaliście się na dzieci, nikt Wam ich - za przeproszeniem - nie zrobił bez waszej zgody i wiedzy. Chcemy mieć auto, to tankujemy, naprawiamy i ubezpieczamy. Chcemy mieć dziecko, to karmimy, ubieramy i posyłamy do szkoły. Proste.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

          To jest bezczelność gościu z 21:15 mówić, że rodzice mają roszczeniowe podejście.

          A kto zbiera co roku na przysłowiowe firanki do klasy? Co roku rodzice muszą kupować mnóstwo rzeczy do szkoły.

          Druga bezczelność to mówić, że nikt Wam dzieci nie zrobił tylko sami na nie zdecydowaliście się.

          Ta wypowiedź pachnie mi mądrością jakiejś ..... nauczycielki. Cóż tu dodać do tej mądrości - jedynie ubolewanie, że czyjeś dzieci trafią pod jej skrzydełka, a raczej móżczek.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

            I kto ma to roszczeniowe podejście? To jest oszukiwanie rodziców, które trwa od lat. Proponuję obejrzeć dzisiejszą Uwagę!!! Irytujące.

            http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/rodzice-sa-wprowadzani-w-blad,177864.html

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

              Najważniejsze jest NIE UBEZPIECZENIE DZIECKA, ALE PROFITY Z TEGO PŁYNĄCE DLA SZKOŁY. O wyborze decydują dyrektorzy szkoły, a nie rodzice. Zobaczcie jaki jest mechanizm działania tego pozornego ubezpieczenia!

              http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/kto-zyskuje-na-szkolnych-ubezpieczeniach,177836.html

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

                Można nie płacić? Przecież sama sobie ubezpieczę dziecko. A z tymi książkami też trzeba mieć odwagę i zrobić porządek.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 46

                Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

                ale to samo jest z pracownikami,gdzie dyrektor na siłę narzuca zmianę bo ma dodatkowe większe profity niż od innych ubezpieczycieli

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 49

          Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

          Kompletnie nietrafiony przykład gościu 21:15. Twój tekst jest po prostu żałosny.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

            dlaczego macie pretensje do nauczycieli,to nie oni każą tylko dostają polecenie do wykonania i muszą

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

              Kto ma pretensje do nauczycieli? Jeśli naprawdę nie mająwpływu na wybór książek to ok, ale niesprawiedliwe jest to, że jedni się ślizgną a drudzy bulą grubą kasę. A z tym ubezpieczeniem to wiem, że jest dla nas niekorzystne i raczej nie ubezpieczę dziecka w szkole. Nie ma to sensu.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 58

              Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

              21:53 pretensje mam, ale nie do nauczycieli, choć mogliby wykazać się empatią i nie nakazywać kupować nowych podręczników, jeśli różnica jest niewielka. Podobno obowiązkowe są ćwiczeniówki. No i wczoraj pan w komisie powiedział, że ćwiczenia są też używane, bo dzieciaki piszą ołówkami, ścierają i zamiast 50zł płaci się 25zł. Kupiłam nowe i poprosiłam córkę wczoraj jak to usłyszałam, żeby pisała ołówkiem a ona na to, że tak się nie da, bo n-l każe długopisem. Rzeczywiście zobaczyłam ćwiczeniówkę z zeszłego roku i zniszczona, bo wszystko długopisem. Czy nauczyciele nie przesadzają i nie mają podłego podejścia? Wg mnie to nie powinien n-l się wcinać kto czym pisze, byleby pisał, ale niestety jak widać chyba specjalnie każe długopisem.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

                To oceny w ćwiczeniówkach też ma nauczyciel pisać długopisem? Przecież przez wiele lat były w szkołach / tam gdzie mój syn chodził zawsze/ giełdy. Wiadomo że podręczników. We wrześniu okazywało się, że spora część rodziców wolała i tak nowe kupić. Ja zawsze używane, a oszczędności dostawał syn. Nie zawsze tak jest jak komuś się z boku wydaje. Ja uważam że ćwiczeniówki są bardzo potrzebne. Jak ja chodziłam, to ćwiczenia były w podręczniku i to wszystko trzeba było pisać do zeszytu. Więc z ćwiczeniówką jest lepiej. Nie rozumiem tylko ćwiczeniówki do religii, historii czy tego typu przedmiotów, gdzie jest wkuwanie pamięciowe.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

                  Upss miało być pisać ołówkiem?

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 76

                  Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

                  17:18 nie ma ocen w ćwiczeniówkach. Chodzi mi konkretnie tylko o angielski, bo kosztuje ponad 50zł, tyle co książka, więc ponad 100zł za sam angielski a ludzie kupują ćwiczenia, ścierają sobie i tyle. Wiesz, choćby to, że nie kupuję od wydawnictw, które nas robią w balona to już lepsze sampoczucie. Ja akurat na to nie wpadłam a pan miał ćwiczenia używane po 20zł, stan bdb jeśli po 1 dziecku, jednak kupiłam wcześniej nową razem z książką. Swoją drogą kto te ceny mordercze ustala i czemu się zgadzamy na to. Raz niech wszyscy rodzice kupią tylko używane i ceny spadną.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

                    18:44 u mojego dziecka nauczyciel stawia stopnie w ćwiczeniówkach, za samodzielną pracę na zajęciach, za pracę domową.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 59

          Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

          Tak- urodziłam, karmię, ubieram i posyłam do szkoły, aby w przyszłości miał kto na Twoją emeryturę pracować gościu z 21:15. Po to, aby nasze dzieci mogły być lekarzami, fryzjerami, mechanikami i tak dalej i tak dalej, żebyś mógł z ich wiedzy i usług skorzystać może kiedyś. Widzę, że nie rozumiesz istoty problemu, problemu zbyt dużych kosztów "darmowej" edukacji, przyjaznego rodzinie państwu itd., widać, że nie jesteś rodzicem, a egoistą myślącym tylko o sobie i swoich potrzebach. Żal mi takich ludzi, bo kiedyś zostają sami jak palec.... smutne.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

            Święta prawda gościu 08:24. Nic dodać, nic ująć.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 61

            Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

            na twoją emeryturę także będą pracować kobieto

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 62

            Odp.: Dlaczego my rodzice zgadzamy się na ten wyzysk co roku?

            8:24 ona pewnie ma dziecko z 2005 nie posłała wcześniej i wie, że jej dzieciak zawsze już będzie miał to za co my płacimy grubą kasę gratis.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
11 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Biuro Rachunkowe "Complex"
Branża: Biura rachunkowe
Dodaj firmę