No, ok, moja nie dostała, bo na wsi mieszkałam i było straszne parcie na posyłanie dzieci wcześniej. A, że na wsi nauczyciel i ksiądz to dwie świętości to całą grupa przedszkolaków poszła o rok wcześniej, więc nie zatrzymywałam mojej. Tak więc dziś jest w 5kl. Żałuję, bo tu jest jedyna w klasie z 2005r. Więc kupiłam książki do 4kl, teraz wyrzucam, a dziś dokupuję do 5 i za rok wyrzucę. Ważne, że ktoś myśli i się na nas bogaci.
Ale rocznik 2005 to też 5kl, a podręczniki są w tym roku do 4 darmowe, za rok będą do 5 a później do 6. Czy to fair, że jedni przelecą edukację dziecka gratis? Nie powinni ulżyć nam wszystkim? To żadna pomoc, to wręcz irytuje te płacące matki.
A w przyszłym roku czwarta nie dostanie za darmo? To nie jest z tymi podręcznikami za darmo na zawsze?
na zawsze reforma wprowadzana stopniowo. W tym roku za darmo maja klasy 1,2,3,4, podstawowej, 1 gimnazujm.
Trzecia podst. nie ma za darmo.
Wiem coś o tym. Jedno dziecko w III klasie, drugie w V klasie. Podręczniki do obu klas kupowane- ok. 900 zł + zeszyty i inne przybory. W tym miesiącu brakuje mi na życie :(
Tak Dla informacji-Na Bialorusi Podreczniki wydaje biblioteka Szkolna-caly zestaw.W koncu roku otdajesz.Jezeli so czystei szanowane-nic nie placisz.Jezeli so jakis zniszczone to placisz jakos summe od 10 do 50 % uzycia.I moim zdaniem Jest super
Gdybyś nie posłała dziecka wcześniej do szkoły to miałabyś teraz darmowe podręczniki i to już do końca nauki w szkole bo za rok będzie 5, 6 itd. ;) Po co było się wyrywać? ;)))
Akurat moje dzieci - III i V klasa poszły do szkoły jako 7- latki. Nigdzie się nie wyrywałam, tak dla ścisłości.
Post z 13:45 skierowany był do pani, która pisała że dziecko z 2005 rocznika ma w piątej klasie.
14:18 a co w tym dziwnego, że jest w 5kl.?
Gościu 15:34 gdybyś czytał od początku to byś wiedział. Dziwnego nie ma w tym nic. Tyle, że gdyby ten ktoś nie posłał dziecka wcześniej do szkoły to teraz miałby darmowe podręczniki i nie musiał na forum żali wylewać ;)
bo jak poszło jako 6-cio latek to jest w piątej. Policz sobie. Mój syn jest 2004 i jest w piątej bo poszedł jako siedmiolatek, czego bardzo żałowałam.
darmowe podręczniki mają tylko pierwszaki i klasy czwarte ,pozostali płacą
Wiesz po co? Bo nauczyciele namawiali, liczy się sztuka, żeby nauczyciele byli potrzebni. Przy tym niżu niedługo sięgną po 3latki, byleby dalej trzymać się szkoły i udawać jakaż to ciężka praca, a nie znam nauczyciela, który by z tej "harówki" zrezygnował. Liczy się subwencja i nauczyciel, dzieci wszyscy majądziś gdzieś. Poziom edukacji na takim poziomie, że aż żal posyłać w ogóle dziecko. Nie ma to nic jednak do rzeczy, dlaczego ja miałabym mieć zawsze gratis a inni płacić i odwrotnie? Co tzn, że ten rocznik ma już za darmo? A co z liceami, gdzie dopiero koszt książek to koszmar. Niestety te książki kupujemy na darmo często. Na religii, muzyce, plastyce nic się przecież nie robi, zupełnie jak przerwa, a n-l bierze kasę i my musimy za książki zapłacić, a później nieużywane wyrzucić.
zapytaj panią minister Kluzik-Rostkowską
O takich sprawach rozmawia się na zebraniach w szkole, a nie na forum. Trzeba działać u źródła....!!!