brak konkurencji
Zostań lekarzem, będziesz wiedział dlaczego;)
Bo za wszystko się płaci. Płacz i płać - takie czasy.
to jest wina NFZ[czytaj rządu] a lekarze jak mają okazje to biorą, też byście tak robili
ja ze swoją babcią jeżdżę do Lublina do lekarza.Nie ma porównania pod każdym względem a szczególnie medycznym.Wole wydać na paliwo niż przepłacać u nas bez żadnej poprawy na zdrowiu.
Możesz jechać i do Krakowa. Ja tu się leczę ale na NFZ póki mogę. Z dzieckiem do specjalisty jeżdżę do Radomia. Powiem tak, lekarzy za mało, nie dziwię się, że biorą kasę jeśli ktoś ich ceni i chce im płacić. Tak więc młodzi na medycynę a nie na pedagogikę czy socjologię a później narzekanie, zobaczycie jak ciężko się w ogóle dostać. Mam znajomą panią doktor i to ciężka praca. Dlaczego miałaby za darmo coś robić? Nic dziś nie ma za darmo.
A do tego święte krowy uważają się za Bóg wie jakich ekspertów. Błąd w sztuce? Jaki błąd! Przecież to my wiecznie się kształcimy, a reszta motłochu, która pracuje w innych branżach ma siedzieć cicho, bo tylko medycyna robi postępy. Ja za usługę muszę wystawić FV i choć nie pracuję za co łaska, odprowadzam od tego podatek. Cóż z tego, że lekarze mają obowiązek posiadania kasy, skoro banda cwaniaków znalazła sposoby, by się z tego wywinąć.
musisz być bardzo zawistnym i sfrustrowanym człowiekiem, tyle jadu w Twojej wypowiedzi. Na tym forum to co chwila jakaś zawiść, jak nie nauczyciele, to lekarze ludzie opamiętajcie się.
To nie o to chodzi. Jeśli chcemy w tym kraju do czegoś dojść to powinno to być uczciwe jak w innych krajach. Co to znaczy? Skoro wszyscy mamy płacić w skarbówce, to róbmy to od dołu do góry wydając tez paragony. I lekarze, i nauczyciele i taksówkarze i lekarze i ... Nie może być ty tak a ja tak. Każdy ma takie same potrzeby. No może jedni więcej a inni mniej jedzą ;) Nie ma co się oburzać. Taka jest prawda. Nie ma co wytykać i porównywać zawodów, bo każdy w życiu kiedyś podejmował lub będzie to zrobił pewne życiowe decyzje. Ja chodzę do dentysty, który zawsze paragon drukuje, więc można? Można.
jA otrzymuję paragon u fryzjera, kosmetyczki, lekarza a już n-l niestety za korepetycje śpiewa 45zł a paragonu niema. US powinien się tym zająć.
trudno mi się wypowiadać o specjalistach takich jak kardiolog ,neurolog czy nawet okulista bo na szczęście nie mam potrzeby wizyt i oby tak zostało ,mogę się wypowiedzieć o stomatologu bo tez są to wizyty prywatne ...chodzę od pół roku regularnie i jeszcze trochę pochodzę (niestety nazbierało się do leczenia a wcześniej nie było funduszy ) zawsze dostaje paragon ,kiedy wystąpił problem z zębem (nie z aktualnie leczonym) zostałam przyjęta w danym dniu i Pani stomatolog nie wzięła ode mnie pieniędzy ,siedziałam na fotelu jak przyszła kobieta z bólem,której nikt nigdzie nie chciał przyjąć ,bo nie ma czasu ,bo nie jest stałą pacjentką ,ta stomatolog ,pomimo że tez ma dużo pacjentów ,zgodziła się ją przyjąć ,więc nie mówmy że wszyscy tacy pazerni i mają gdzieś człowieka tylko kasa się liczy ,pewnie są i tacy ,ale to wyjątki ,ja zawsze mówię byle kierunek każdy może skończyć ,medycynę nie każdy ,lekarz bierze odpowiedzialność za zdrowie i życie 100 zł to nie jest dużo
To jest grabierz 100 zł za wizyte dla biednych ludzi
ja tam w ostrowcu lekarzom nie daje zarobić jezdze dalej do konkretnych fachowców.
no i dobrze. Nie wiem po co to zamieszanie. Ktoś chce jezdzic nie wiadomo gdzie niech jeździ, ktoś chce w ostrowcu niech chodzi w Ostrowcu. Przecież nikt was nie zmusza żebyście tutaj płacili po 100zł za wizytę. Jakoś lekarze nie narzekają na brak chętnych pomimo takich stawek.
Biedny człowiek nie chodzi do lekarza prywatnie tylko na nfz...
Kolejna święta krowa z budżetówki? Jedziemy wszyscy na jednym wózku, a pewne grupy zawodowe uzurpują sobie prawo do bycia bardziej elitarnymi. Nigdzie nie stwierdziłem, że 100 złotych na wizytę u lekarza jest jakąś magiczną kwotą, nieosiągalną dla większości. Napisałem jedynie, że znam sposoby, którymi posługują się felczerzy, by wywinąć się od obowiązku posiadania kasy. Tyczą się one również np. adwokatów. Wystarczy odrobinę poszukać w internecie.
Liczą sobie tyle ile im się opłaca. A wam jak nie pasuje to na nfz się leczcie. Z resztą jak kogoś stać żeby leczyć się prywatnie to nie powinno mu robić różnicy czy zapłaci 20 zł więcej czy mniej...
a jakbyś płacił 50 zł to nie miałbyś pretensji, ze babcię leczono 3 lata? bo nie bardzo rozumiem. Żalisz się czy chwalisz?