Co się dzieje ? dlaczego kaloryfery na Pułankach są zupełnie zimne ? czyżby komuś włączyła się chęć oszczędzania bo na dworze ciepło ?? ja jednak chciałabym mieć wybór i możliwość włączenia ciepla kiedy mam na to ochotę ...Nier wiem jakim prawem ktoś decyduje o tym za mnie kiedy ma być mi ciepło a kiedy zimno ....
Tym panom zza biurek przypominam że w tych domach są malutkie dzieci a odczucia "ciepła za oknem " a ciepla w domu to dwie różne sprawy kiedy slońce ich nie nagrzewa .
Jeśli już mają być oszczędności to czy nie lepiej wyłączyć wszystkie kaloryfery do 0 na wszystkich klatkach schodowych tam gdzie jest wspólne rozliczanie a pozostawić ludziom wybór w dostępie do ciepła ???? to chyba było by mniej komunistyczne i miało więcej wspólnego z dobrem mieszkańców którzy cały rok ponoszą opłaty za ogrzewanie nie mając na nie żadnego wpływu .
dokładnie -jestem za -też chcę mieć wybór
Zadzwoń se do mecu lub do spółdzielni to ci wyjaśnią, a nie pytaj na forum ludzi skąd mamy to wiedzieć!!! Dlaczego kaloryfery na Pułankach są zimne!!!
Na głowę ktos upadl. Na dworze 15 na plusie a on chce miec cieple kaloryfery. A za kilka miesiecy bedzie pisał na forum, jak oszukac podzielniki.
Slyszales o ochronie środowiska, zmiejszaniu Energi kiedy to nie potrzebne. Takie sa wymogi powyżej piętnastu stopni wylaczane jest ogrzewanie. Pomyśl trochę. Kup sobie grzejnik eektryczny i jeszcze bardziej przyloz sie do degradacji naszej planety grzejac sie w mieszkaniu podczas takiego ciepla .
Ot i głupoty piszecie przecie pisze ze jet małe dziecko na ale kto cie zrozumie jak starość ma to do siebie że oszczędza nie wiadomo na co .Powinien być wybór albo odkręcam i płacę albo marznę lub jak kto woli no ale to jest tylko Polska.
7:24, nie bardzo Cię rozumiem. Co ma małe dziecko do grzejników? Przykryj kocykiem jak śpi. Ja mam 20st w mieszkaniu, ale blok na Rosochach jak większość nieocieplony, do tego 4 piętro i mieszkanie narożne. Siedzę w koszulce i nie jest mi zimno. Nawet nie myślę o tym czy grzeją czy nie, ponieważ nie potrzebuję tego. Ty zimniej nie mozesz mieć przecież. Też mam dzieci, może nie niemowlaki ale też biegają czy odrabiają lekcje popołudniu w koszulkach. U starszej czasem odkręcamy popołudniami delikatnie, ponieważ w jej pokoju zimniej. No, ale jak ja patrzę, to oczom nie wierzę jak wiozę/ prowadzę córkę do przedszkola. Dzieci w czapach, kozaki, szaliczki i pot się leje bo na zewnątrz 9st a jak wracają 15. Nie narzekajmy wiecznie, nie ma potrzeby niech nie grzeją a jak będzie -10 to ja wtedy zaapeluję jeśli grzać nie będą.