Dlaczego dzieci nie tolerują inności?
Dlaczego rodzice nie reagują? Dlaczego uczą dzieci homofobii?
To w szkole się działo więc nauczycieli bym tu obwiniała na równi z dziećmi. Swojądrogą kolejne nieszczęście to dziewczynka, która przez nauczyciela rzuciła się pod tir-a. Strach dzieci do szkoły posyłać. Jak nie rówieśnik to n-l uprzykrzy życie.
Ale dzieci wiele zachowań wynoszą z domu, jednak to rodzice bywają większymi "autorytetami" pod tym względem niż nauczyciele, niestety.
Tak, masz rację. Nauczyciel autorytetem na pewno nie jeste, jednak nie zwraca uwagi na takie rzeczy. Takie rzeczy widzą wszyscy poza nauczycielami. A zaniechanie jakichkolwiek czynności też powinno być karane. Dzieci to dzieci, ale nauczyciel w szkole powienien coś robić i zwracać uwagę na patologię.
To fakt. Nauczyciele bagatelizują wiele rzeczy, choć na szczęście nie wszyscy.
Kiedy w klasie mojej córki zaczęły tworzyć się grupki wrogo nastawione do siebie, zwróciliśmy uwagę wychowawczyni na ten proceder i zaczęła rozmawiać z klasą no i udało się pogodzić wszystkich. Teraz są bardzo zgrani;)
Mojej córce dokuczali to n-lka sugerowała, że powinna się znimi zaprzyjaźnić, że to dobre dziewczynki. Córkę przeniosłam a tamte co dręczyły ( nie tylko mojącórkę) dziś zmądrzały i stać ich na słowo "przepraszam". Bierność nauczycieli jest powalajaca, aby odbębnić te kilka h i do domciu.
nie szanujecie nauczycieli - dlaczego więc oni mieliby szanować was i wasze "pociechy" ?
Niech się zwolnią bo nie mam ochoty utrzymywać takich ludzi i tego co robią. Szanuje się tych, którzy na szacunek zasługują i nauczyciele wśród nich też są, ale jest ich coraz mniej bo zbyt łatwo nim zostać.
tak się składa, że twoja ochota lub jej brak nikogo nie interesuje :)
Doczekamy jeszcze czasów, że w szkołach będą pracować tylko Ci, którzy się nadają a nie jak dzisiaj. Tak tu głupoty wciskacie, że n-l nic nie może. Może, dużo jeśli chce coś widzieć. Mieliśmy sytuację w szkole mojej córki, że dziewczyny o rok starsze dokuczały młodszym, wyzywały a n-l stał obok i udawał głuchego i ślepego. Dopiero jak kilka mam udało się do dyrekcji a dyrektorka stwierdziłą, że ta nauczycielka rzeczywiscie nie nadaje się do tej pracy dużo się zmieniło. Inni nauczyciele na dyżurach zaczęłi zamiast plotkować przyglądać się dzieciom i "fala" szybciutko minęła. Uwierzcie, rodzice nie mieli pojęcia jak dzieci zachowują się w szkole. To były dobre uczennice i nikt poza nauczycielem nie mógł widzieć przecież co robią w szkole, bo po lekcjach do domku a w domku dziewczynka na medal. Nie wierzę, że nauczyciele w wypadku tego chłopca nic nie widzieli, a piszą więcej o tej sprawie i nie wini się tylko tych gówniarzy.
rodzicem zostać łatwiej...ale tylko do urodzenia...do wychowania już się zatrudnia nauczycieli, bo rodzice są nieudolni
Zauważ, że piszą ci co wiedzą(pudelek, wiem że źródło śmieszne jednak ludzie ze środowiska dzieciaka wiedzą więcej), że wina leży po stronie nauczycieli. Dzieci też niezłe bestie i nie wiadomo co z nich wyrośnie, jednak nauczyciele powinni dbać o bezpieczeństwo naszych dzieci. Naprawdę nie dziwię się, że ludzie mają tyle pretensji do nauczycieli i kto ma możliwości uczy sam w domu. Wyniki są często lepsze.
Nie wiem jak było w tym przypadku. Jednak wiem, że szkoła nic nie może zrobić jeśli nie ma wsparcia rodziców. Co nauczyciel może zrobić? Wiem co piszę, bo w klasie mojej siostrzenicy się źle działo. Ani lekcje wychowawcze, ani obniżone sprawowanie, ani wzywanie rodziców tych gagatków nic nie dawało. Rodzice nie przyjmowali, że to wina synusiów. Uważali, że klasa i nauczyciele zrobili sobie z nich czarne owce. Wreszcie jednego mamusia do innej, "lepszej" szkoły zabrała i skończyło się. Obecnie szkoła nie ma żadnego narzędzia na ukaranie. No obniżyć można sprawowanie i tyle. 14:27 a kto uczy w domu? Chyba nie wiesz o czym piszesz. Dzieci wychowują Rodzice, a szkoła ma wspierać.To co wpajam mojemu dziecku od małego będzie procentować. Jeśli dziecko od małego widzi w domu życzliwych, empatycznych rodziców samo takie będzie. Jeśli w domu słyszy narzekanie, wytykanie inności , słowa o pedałach , Murzynach itp to liczycie że szkoła to wyeliminuje. Wystarczy posłuchać polityków, dziennikarzy, księży. Wokół nas nie ma tolerancji na inność, a wy się dziwicie, że dzieci takie są?
Tak. Dzieci z domu wynoszą najwięcej, ale litości uczą się też chamstwa od rówieśników i tworzą grupy, które prześladują innych a nauczyciele nic nie robią a często i przez nich dochodzi do samobójstw. Dziewczyna przez nauczyciela rzuca się pod tira, tu też piszą o nauczycielce, która uprzykrzała dzieci a i u mojej córki w szkole była nauczycielka, która systematycznie dokuczała dzieciom, a sposobu na nią nie było. Dlatego nie bronię nauczycieli bo niestety nie są bez winy. W tv ciągle huczą o tym ile złą jest w szkole dzięki nauczycielom. Tu nawet jeśli nie przyczynili się bezpośrednio do śmieci chłopca to niestety olali sprawę a w szkole oni odpowiadają za naszych dzieci. Strach dzieci do szkoły posyłać będzie.
Tylko, gdzie są nauczyciele? Rzecz działa się w szkole, są dyżury(teoretycznie oczywiście są)a szkoła podobno dba o bezpieczeństwo naszych dzieci. O rodzicach tych śmierdzieli nie wspominam, choć gówniarze w tym wieku czują się bezkarni i chcą zaimponować innym zachowując się w ten sposób. Żal dzieciaka i dziś każdy posyłając dziecko do szkoły będzie się obawiał, bo dzieci tam są zostawione same sobie i zawsze jest jakaś ofiara.
Za moich czasów nauczyciel mógł wziąć linie wlać po łapskach, wezwać policję, ochrzanić nie tylko dziecko ale i rodzica. Gdybym przyszedł do domu i skarżył się na nauczycielkę to jeszcze ojciec by poprawił. Teraz wszyscy są winni tylko nie moje dziecko. Zresztą widać nawet po wpisach wyżej. Szkoła bezpieczna niewymagająca i głaszcząca po główce jest w cenie. Gdyby nauczycielka wlała po łapach o to już była by gwiazda w Uwadze. Niestety do tego stanu doprowadza całe nasze społeczeństwo, rodzice, nauczyciele którzy też są rodzicami, i my jako ludzie którzy najczęściej odwracamy głowę od problemów.
Patologia jest nadal. Nauczyciel nie bije ale poniża i gnębi psychicznie a rodzice dbają o dzieci.
Choć, że nie bije to nie do końca prawda. Szarpie, popycha. Niestety dzięki dzisiejszym nauczycielom jest tak jak jest w naszych szkołach.