No to płacisz za dietetyka a on Ci każe jeść surowe warzywa nie doprawiane niczym?Poczytaj w necie,jest mnóstwo porad,za darmo.Ale na forach dietetycznych a nie na tym.
Warzywa same w sobie nie mają wiele kalorii (z wyjątkiem pastewnych). Jada się je głównie dla witamin i smaku jako dodatek do dania. Aby schudnąć trzeba wyliczyć własne zapotrzebowanie kaloryczne (kalkulatorów w necie jest dużo, warto skorzystać z wielu i wyciągnąć jakąś średnią) i odjąć od tego jakieś 400 kcal (niektórzy powiedzą że wystarczy 200 ale nigdy nie wyliczymy co do grama więc i tak pewnie zjemy więcej niż mniej). Z reguły osoby z nadwagą spożywają zbyt dużo węglowodanów i tłuszczy, więc na ich redukcji szczególnie trzeba się skupić. Nie dodawać olejów i oliwek gdyż każdy produkt prawie i tak zawiera tłuszcze. Nie bać się ziemniaków (mają mniej kalorii niż chleb i ryż, można ich więc zjeść więcej co na początku diety może być przydatne). Zero słodyczy i słodkich napojów, raczej unikać soków (również samodzielnie wyciskanych), unikać słodkich owoców. JEŚĆ chude mięso, ryby, drób, wołowinę. Zbyt mało białka w diecie, czy głodzenie się spowoduje, że owszem, schudniemy ale stracimy również mięśnie. Efekt taki, że chudniemy, ale i tak z sylwetki nie jesteśmy zadowoleni. No i ruch. Trening cardio minimum 3 razy w tygodniu. Przez pierwsze 2-4 tygodnie. Dążymy do 30-40 minut nie przerwanego biegania/orbitreka/rowerka w swobodnym tempie. Potem lepszy rezultat daje krótszy ale bardziej męczący trening interwałowy. Przepis na chudnięcie jets prosty, trudna jest tylko jego realizacja.