diagnoza i regeneracja alternatora - gdzie? robił ktoś? możecie polecić jakiś warsztat?
Aby nie u Pana C na Sienkiewicza.
Facet nie zna się na rzeczy i doskonale udowodnił na jednym przypadku gdzie dawał sobie rękę uciąć po regeneracji alternatora że jest sprawny a problem był dalej z ładowaniem. Gada takie głupoty że słuchać się nie chce. To że ktoś umie lutować nie znaczy że zna się na diagnozie alternatorów.
U mnie problem był taki że na wysokich obrotach ładowanie było ile o ile około 14V bez obciążenia. Grzał się jak szalony. Natomiast na wolnych obrotach spadało drastycznie do napięcia akumulatora. Po załączeniu jakiego kol wiek odbiornika spadało napięcie.
Kazał mi szukać przyczyny w aucie, paski zmieniać, szajby na kołach, akumulator. Kładzie alternator na stół wyspawany w piwnicy i sprawdza alternatory na w pełni naładowanym akumulatorze. To logiczne że nawet trup który ma jedną diodę sprawną na mostku wyrzuci 14 V
Ale jak jest tak wielkim specjalistom to powinien zawsze alternator podłączać na akumulator który jest na obciążeniu.
200zł poszło w błoto i Pan C dalej nie przyznaje się do porażki i dalej twierdzi że alternator jest sprawny. Alternator był wyciągany z auta 5 razy i za każdym razem Mister C upierał się przy swoim.
Uszkodzeniu alternatora okazały się diody na mostku. Ale żeby je sprawdzić to trzeba wylutować i każdą z osobna sprawdzać. Niestety Panu się nie chce bo to jest za dużo roboty. A może ktoś nie wie o tym że takie rzeczy są w alternatorze.
Zakupiłem używkę za 99 zł i problem ustał.
Nie polecam, nazwisko to tylko renoma wyrobiona przez ojca. Ale na własną renomę trzeba sobie zapracować... i mieć wiedzę przede wszystkim.